Kultowa gra z PSX-a otrzymała niesamowity port! Ray tracing to dopiero początek niespodzianek
Vagrant Story, kultowa gra Square Enix z pierwszego PlayStation, właśnie otrzymała nieoficjalny port na PC. Nie dość, że działa bez emulatora, to otrzymała wsparcie w postaci ray tracingu oraz path tracingu.
Zmiany w rozgrywce są jednak ciekawsze niż grafika, bo pojawiły się dwie nowe opcje.
Port nazywa się rood-boi, a jego autorem jest Daemeous. Projekt opiera się na odtworzonym kodzie oryginału, kompilowanym wprost pod architekturę x86-64. Gra działa więc natywnie w Windowsie i Linuksie, bez konieczności emulowania procesora PlayStation.
Nowy renderer korzysta z Vulkana lub OpenGL. Daje miękkie cienie dzięki śledzeniu promieni, oświetlenie pośrednie z path tracingu i mgłę wolumetryczną. Gracz wybiera między oryginalnym światłem a odświeżonym, a geometria i tekstury zostały bez zmian, więc klasyczny wygląd nie znika.
[PC PORT] Vagrant Story is playable natively on Windows and Linux! Now with a much easier Windows installer!
by u/Daemeous in VagrantStory
Pierwszy dodatek pozwala błyskawicznie zmieniać broń, co przydaje się przy zadawaniu różnych obrażeń. Drugi jest opcjonalny: Callo Merlose towarzyszy Ashleyowi Riotowi w wędrówce, sama walczy, leczy i rzuca zaklęcia. W przerywnikach filmowych znika, żeby fabuła pozostała bez zmian - jest taka, jak była.
Vagrant Story łączy akcję z walką turową i rozgrywa się w mrocznym świecie Ivalice, znanym też z Final Fantasy Tactics i Final Fantasy XII. Port jest dostępny na GitHubie. To projekt fanowski, nie remaster od Square Enix, ale pokazuje, jak mogłoby wyglądać współczesne odświeżenie klasyka z PSX-a.