„Bez urazy dla Zeldy”. Activision wskazuje dwie największe gry 2026 roku
Grand Theft Auto 6, Call of Duty: Modern Warfare 4 i The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake mają szansę zdominować końcówkę 2026 roku. Activision jest jednak przekonane, że to dwie pierwsze produkcje będą najważniejszymi premierami najbliższych miesięcy. Przedstawiciel firmy odniósł się do konkurencji ze strony Nintendo, ale jego słowa mogą zaskoczyć fanów Zeldy.
Końcówka 2026 roku zapowiada się wyjątkowo interesująco. Gracze szykują się na premierę GTA 6, Nintendo przygotowuje wielki powrót jednej z najbardziej cenionych odsłon The Legend of Zelda, a Activision za kilka dni zaoferuje kolejną część swojej najważniejszej serii. Trzy ogromne marki spotykają się w jednym okresie, ale każda z nich próbuje zainteresować graczy czymś zupełnie innym. Nie przeszkadza to jednak przedstawicielom branży w porównywaniu ich potencjału sprzedażowego.
W rozmowie z The Game Business Tyler Bahl, dyrektor marketingu Activision, został zapytany o sytuację Call of Duty: Modern Warfare 4. Produkcja zadebiutuje już 23 października, a zainteresowanie GTA 6 oraz The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake może sprawić, że część graczy skoncentruje się na innych premierach. Dziennikarz Chris Dring przyznał nawet, że porównywał nadchodzące debiuty Rockstar Games i Nintendo do filmowego fenomenu „Barbenheimera”, pomijając w tym zestawieniu Call of Duty.
Bahl nie zgodził się jednak z takim spojrzeniem na tegoroczny rynek. Przedstawiciel Activision jest przekonany, że to właśnie GTA 6 i Call of Duty: Modern Warfare 4 będą dwiema największymi premierami roku.
Bez urazy dla Zeldy, ale uważam, że GTA 6 i Modern Warfare 4 to dwie największe gry tego roku - stwierdził Tyler Bahl.
Dyrektor marketingu Activision zwrócił uwagę, że obie produkcje mogą zachęcić miliony użytkowników do ponownego uruchomienia konsol. Jego zdaniem ogromne zainteresowanie GTA 6 nie musi oznaczać problemów dla Call of Duty.
Przedstawiciel Activision podkreślił też, że największą siłą Call of Duty pozostaje społeczność. Według badań przeprowadzonych przez Activision gracze niekoniecznie wskazują strzelanie czy system walki jako najważniejsze elementy serii. Znacznie częściej doceniają możliwość wspólnej zabawy ze znajomymi. To właśnie dlatego firma wierzy, że Modern Warfare 4 będzie w stanie utrzymać zainteresowanie nawet po premierze GTA 6. Dodatkowym atutem ma być dostępność produkcji na wielu platformach, w tym również na Nintendo Switchu 2.
Ciekawe dane przedstawił również Mat Piscatella z Circany. Według sierpniowych badań 15% amerykańskich graczy korzystających z konsol i komputerów deklarowało zainteresowanie zakupem Modern Warfare 4, podczas gdy w przypadku The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake wynik wynosił około 10,4%. Na pierwszy rzut oka Call of Duty ma więc wyraźną przewagę, ale analityk zwrócił uwagę na bardzo istotny szczegół.
Warto też pamiętać, że Activision ma powody, by szczególnie mocno promować tegoroczną odsłonę. Call of Duty przez lata regularnie dominowało amerykańskie zestawienia sprzedaży, ale ubiegłoroczne Black Ops 7 zajęło dopiero piąte miejsce w rankingu sprzedazy. Według danych Ampere liczba miesięcznych graczy całej serii również spadła względem 2024 roku, choć niepełne dane dotyczące poszczególnych odsłon utrudniają dokładne porównanie. Modern Warfare 4 ma więc przed sobą ważne zadanie: ponownie rozbudzić zainteresowanie marką.
Moim zdaniem trudno jednak mówić o bezpośredniej rywalizacji tych trzech produkcji, ponieważ każda ma swoją grupę odbiorców. GTA 6 będzie gigantycznym wydarzeniem dla fanów otwartych światów, Call of Duty: Modern Warfare 4 przyciągnie przede wszystkim osoby zainteresowane sieciową rywalizacją, a The Legend of Zelda: Ocarina of Time Remake z pewnością zainteresuje posiadaczy Nintendo Switchów 2. Biorąc pod uwagę skalę gry i przygotowywanych zmian, jestem przekonany, że wielu fanów uniwersum Nintendo będzie traktować tę przygodę jako prawdziwego kandydata do tytułu GOTY.
A Wy w jaką produkcie zamierzacie grać pod koniec roku?