Gears of War E-Day wraca na szczyt. Deklasacja gigantycznych gier sieciowych
Po początkowych dyskusjach i fali sceptycyzmu dotyczącej tradycyjnych wyników sprzedaży, najnowsza odsłona Gears of War: E-Day udowodniła siłę swojej marki, notując spektakularny sukces wizerunkowy i frekwencyjny.
Najświeższe dane aktywności pokazują, że powrót do korzeni uniwersum okazał się strzałem w dziesiątkę pod względem zaangażowania społeczności. W minionym tygodniu gra wspięła się na sam szczyt zestawień popularności na platformie Xbox, pozostawiając w tyle największe, bezpłatne i sieciowe giganty rynkowe.
Wskaźniki zaangażowania graczy budzą ogromne wrażenie. E-Day zdołało przyciągnąć przed ekrany więcej użytkowników niż wieloletni dominatorzy cyfrowych list przebojów, na czele z Fortnite, Minecraftem, Robloxem czy serią Call of Duty.
W premierowym oknie tytuł wygenerował wynik o kilkanaście procent wyższy niż kultowy sandboks od Mojang Studios, deklasując jednocześnie pozostałe tegoroczne debiuty z portfolio Microsoftu i stając się bezapelacyjnie najchętniej uruchamianą pozycją w całym ekosystemie konsolowym giganta z Redmond.
Osiągnięty rezultat przypieczętował również status gry jako drugiego największego debiutu 2026 roku w usłudze Game Pass, ustępując miejsca jedynie wyścigowemu hitowi Forza Horizon 6.
Choć tradycyjna sprzedaż pudełkowa i cyfrowa poza abonamentem wypadła dość skromnie - osiągając zaledwie około 62 tysiące kopii na konsolach - to baza subskrybentów przyjęła projekt z otwartymi ramionami, gromadząc aż 1,7 miliona aktywnych użytkowników. Model dystrybucyjny po raz kolejny zweryfikował nawyki odbiorców, którzy zamiast pełnej kwoty za grę wybrali wygodny dostęp w ramach comiesięcznego abonamentu.