Fragment zakończenia GTA 6 wyciekł do Sieci! To "WIELKI KONIEC"
Cyberleek ogłasza koniec przecieków GTA 6, ale jego ostatnia wiadomość może niepokoić fanów. Osoba stojąca za serią publikowanych materiałów twierdzi, że dysponuje zakończeniem gry i rozważała jego ujawnienie.
Ostatecznie ma jednak pozostawić finał historii w tajemnicy. To nie oznacza całkowitego zamknięcia sprawy, ponieważ leaker utrzymuje, że przygotował mechanizm awaryjny na wypadek działań Take-Two.
W opublikowanym oświadczeniu Cyberleek poinformował, że najnowsze nagrania pokazują fragmenty końcowych misji GTA 6, ale zostały pozbawione kontekstu, który mógłby zdradzić fabułę. Według jego deklaracji zakończenie gry nie zostanie ujawnione, dopóki nie dojdzie do kolejnych wydarzeń. Leaker uważa, że Take-Two zostało już wystarczająco ukarane dotychczasowymi publikacjami, a dalsze ujawnianie szczegółów zniszczyłoby doświadczenie zwykłym graczom.
Największe kontrowersje budzi tak zwany dead man's switch, czyli mechanizm awaryjny, który ma uruchomić publikację spoilerów fabularnych, jeśli ktoś doprowadzi do jego zniknięcia. Autor twierdzi, że system pozostanie nieaktywny, dopóki nikt nie podejmie działań przeciwko niemu. Nie przedstawił jednak w przytoczonym oświadczeniu niezależnego dowodu potwierdzającego działanie takiego zabezpieczenia.
🚨NEW GTA 6 LEAK: THE END OF THE ROAD pic.twitter.com/Voo4VFlKDV
— jessai (@swagbymistake) October 14, 2026
Cyberleek announces the end of GTA 6 leaks after posting the 20th clip, but says the dead man’s switch is active and story spoilers including the ending will be published if Take-Two catches him:
— GTA 6 Countdown ⏳ (@GTAVI_Countdown) October 14, 2026
“CL has the ending. It was considered. It would punish Take-Two greatly - but ruin… pic.twitter.com/MxsLT460WY
Cyberleek wyjaśnił również, że nie osiągnięto zakładanego progu 30 milionów, dlatego nie zostanie udostępniona pełna wersja materiałów. Przesłanie ponad 200 GB danych anonimowo miałoby wiązać się ze zbyt dużym ryzykiem bez osiągnięcia tego celu. Leaker podkreślił przy tym, że jego token miał od początku służyć jako forma darowizny, a nie inwestycja.
Na koniec Cyberleek ogłosił, że przecieki kończą się na obecnym etapie. „The leaks stop here. For now”, czyli „Przecieki kończą się tutaj. Na razie”. To istotne zastrzeżenie, ponieważ sam autor nie wyklucza wznowienia publikacji. Wszystkie te deklaracje pochodzą jednak od Cyberleeka i nie zostały niezależnie potwierdzone. Na ten moment nie ma pewności, czy mechanizm awaryjny rzeczywiście istnieje ani czy leaker faktycznie posiada zakończenie GTA 6.