Rockstar nie chce powtórki z Red Dead Redemption 2. Nowa gra powstaje według innego planu
Rockstar Games miało wyciągnąć poważne wnioski z trudnej produkcji Red Dead Redemption 2.
Jennifer Kolbe, szefowa działu wydawniczego firmy, przyznała, że po premierze gry z 2018 roku kierownictwo postanowiło zmienić podejście do pracy nad kolejnymi projektami. Jednym z najważniejszych celów było uniknięcie sytuacji, w której GTA 6 zostanie ukończone kosztem wyczerpujących nadgodzin pracowników.
W rozmowie z Bloombergiem Kolbe określiła produkcję Red Dead Redemption 2 jako moment, który skłonił Rockstar do przyjrzenia się własnym metodom działania. Jak wyjaśniła, osoby odpowiedzialne za prowadzenie studia uznały, że nie chcą ponownie przechodzić przez taki sam proces. W przypadku GTA 6 miało to oznaczać odejście od modelu, w którym kończenie gry wymaga od zespołu pracy ponad siły.
Rockstar wprowadziło nowe zasady, obejmujące między innymi płatny czas wolny rekompensujący dodatkowe godziny oraz w niektórych przypadkach wyższe wynagrodzenie. Kolbe podkreśliła jednak, że zmiany nie rozwiązały wszystkich problemów. Jej zdaniem sytuacja jest mimo wszystko lepsza niż podczas tworzenia Red Dead Redemption 2.
Nie oznacza to jednak, że przy GTA 6 całkowicie zniknęły nadgodziny. Kolbe przyznała, że nie chciałaby twierdzić, iż problem w ogóle nie występował, ponieważ część pracowników mogłaby mieć inne zdanie na ten temat. Wcześniej pojawiały się również doniesienia o tym, że dodatkowa praca jest w studiu powszechna, a niektórzy deweloperzy kwestionowali sposób jej organizacji.