Gry na 100 godzin to dziadostwo? Były szef PlayStation atakuje twórców kolosów

Gry
196V
Cyberpunk 2077
Michał Porębski | Dzisiaj, 09:50
PS5 XSX|S NS2 PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Wyścig na tworzenie jak najobszerniejszych światów i oferowanie setek godzin zabawy od lat dominuje w segmencie wysokobudżetowych produkcji, lecz w ocenie weteranów branży trend ten wyrządza więcej szkody niż pożytku.

Shawn Layden, były dyrektor generalny Sony Interactive Entertainment Worldwide Studios, podczas występu w podcaście Expansion Pass bez ogródek skrytykował gigantyczne projekty nastawione na bicie rekordów długości. Jego zdaniem potężne sandboksy pochłaniające po sto godzin rzadko oferują odbiorcom autentyczną wartość, zamieniając ekscytującą rozrywkę w monotonną i rozwleczoną do granic możliwości pracę.

Dalsza część tekstu pod wideo

Doświadczony menedżer przyznał, że w swojej karierze nadzorował powstawanie wielu takich kolosów i doskonale wie, jak wygląda proces zapełniania wirtualnych światów treścią. Jak sam zauważył, znaczna część tego czasu to zwykłe marnowanie uwagi gracza - bieganie przez pustynię tylko po to, by zdobyć klucz w określonym kolorze i wrócić do tych samych zamkniętych drzwi.

Layden uważa, że znacznie lepszym kierunkiem byłby powrót do zwartych, intensywnych opowieści trwających od dwudziestu do dwudziestu pięciu godzin, które niczym klasyczne filmy akcji trzymają w napięciu od początku do końca i nie pozwalają odłożyć kontrolera.

Korzeni współczesnego rozrastania się gier były szef PlayStation upatruje w zamierzchłych czasach popularności wypożyczalni kaset i kartridży z lat 90. Wtedy deweloperzy celowo zawyżali poziom trudności lub rozwlekali rozgrywkę, aby uniemożliwić ukończenie danego tytułu w trakcie jednego weekendu i zmusić klienta do ponownego sięgnięcia do portfela.

Z czasem ta specyficzna maniera projektowa przekształciła się w powszechny standard, prowadząc do sytuacji, w której wielkie premiery są po brzegi wypychane powtarzalnymi aktywnościami i schematycznymi misjami pobocznymi, maskującymi brak świeżych pomysłów.

Poza zmęczeniem samych odbiorców sztuczne pompowanie skali gier generuje krytyczne problemy finansowe dla całego rynku. Tworzenie gigantycznych światów winduje koszty produkcji do poziomu setek milionów dolarów, co w zderzeniu z rynkową niepewnością prowadzi do fali masowych zwolnień i zamykania zasłużonych zespołów.

Zdaniem Laydena skupienie się na mniejszych, skondensowanych formatach nie tylko przywróciłoby grom utraconą jakość artystyczną, ale przede wszystkim pomogłoby ustabilizować lub nawet obniżyć szalone budżety, ratując branżę przed dalszym samoniszczącym kryzysem.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: GamesRadar

Komentarze (18)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper