Nintendo powinno robić więcej remake’ów. Japończycy muszą jednak uniknąć błędu PlayStation
Nintendo powinno częściej odświeżać swoje największe klasyki, aby uniknąć długich przerw między dużymi premierami na Switchu 2.
Tak uważają byli pracownicy działu PR firmy, którzy wskazują, że nadchodzący remake The Legend of Zelda: Ocarina of Time może udowodnić ogromny potencjał takiej strategii. Jednocześnie ostrzegają przed przesadą, która mogłaby zaszkodzić firmie.
Krystа Yang i Kit Ellis poruszyli ten temat w swoim podcaście. Ellis przekonuje, że Nintendo dysponuje wyjątkowo bogatą biblioteką gier, którą można wykorzystać do uzupełniania kalendarza wydawniczego. Jego zdaniem powroty takich produkcji jak Star Fox czy TLoZ: Ocarina of Time pokazują, że gracze nadal interesują się klasykami, jeśli otrzymują odpowiednio dopracowane odświeżenia.
Yang zwraca uwagę, że tworzenie wyłącznie wielkich, innowacyjnych produkcji AAA jest trudne do utrzymania dla każdego wydawcy. Mniejsze projekty i remake’i mogą wypełniać luki między najważniejszymi premierami. Jako ostrzeżenie przywołała Sony i problemy związane z długim oczekiwaniem na kolejne duże gry na PS5. „Będziecie jak Sony, będziecie mieć problem” - stwierdziła.
Jest jednak druga strona medalu. Sukces remake’ów może skłonić Nintendo do zbyt częstego odświeżania znanych hitów zamiast inwestowania w nowe pomysły. Yang ostrzega, że łatwy sukces komercyjny takich projektów może ograniczyć gotowość firmy do podejmowania ryzyka.
Remake The Legend of Zelda: Ocarina of Time może więc stać się ważnym testem dla Nintendo, ponieważ firma ma bibliotekę pełną kultowych gier, a to może kusić.