To może być wielki powrót HBO Max. Twórca serialu rzucił bardzo konkretną wskazówkę
HBO Max wciąż oficjalnie nie zamówiło 2. sezonu Latarnie (Lanterns), ale twórcy serialu najwyraźniej już zastanawiają się, dokąd mogłaby zmierzać historia Johna Stewarta.
Showrunner Chris Mundy zdradził przy okazji, że w kolejnych odcinkach może pojawić się jeden z najbardziej rozpoznawalnych członków Green Lantern Corps.
Mundy przyznał, że jeśli serial wróci, historia prawdopodobnie nadal będzie rozgrywać się przede wszystkim na Ziemi. Twórcy chcą zachować przyziemny charakter produkcji i dopiero stopniowo dokładać do niego kolejne elementy kosmicznego świata DC. Jak podkreślił, pierwszy sezon pokazał już, że bohaterowie mogą opuszczać planetę, dlatego nie ma potrzeby, aby cały serial przeniósł się w przestrzeń kosmiczną.
Najciekawsza wskazówka dotyczy jednak Kilowoga. Zapytany o innych Green Lanterns, którzy mogliby pojawić się w przyszłości, Mundy wspomniał, że producentka i scenarzystka Vanessa Baden Kelly od dawna „mocno lobbuje” za jego wprowadzeniem. Twórcy mieli również dyskutować o wielu innych możliwościach.
Kilowog to jeden z najbardziej charakterystycznych członków Korpusu Zielonych Latarni. W komiksach pochodzi z planety Bolovax Vik, odpowiada za sektor 674 i zajmuje się między innymi rekrutowaniem oraz szkoleniem nowych Lanternów. Jest także bliskim sojusznikiem Johna Stewarta. Mundy nie potwierdził jednak, że bohater rzeczywiście pojawi się w 2. sezonie.
Co ciekawe, scenarzyści już pracują nad kolejnymi pomysłami, mimo że HBO nie ogłosiło jeszcze oficjalnie kontynuacji. Na razie przyszłość Latarni pozostaje więc niepewna, ale jeśli serial otrzyma zielone światło, wszystko wskazuje na to, że John Stewart może otrzymać znacznie większy dostęp do świata Green Lantern Corps.