Windows 11 potrafi zajmować zaskakująco mało RAM. Ten wynik robi wrażenie
Windows 11 od lat zbiera cięgi za apetyt na pamięć, ale odpowiednio odchudzona instalacja potrafi wyglądać zupełnie inaczej. Jeden z użytkowników pokazał system z 16 GB RAM, który po uruchomieniu zajmował zaledwie około 2,5 GB. To tylko 16% dostępnej pamięci.
Test przeprowadzono na komputerze wyposażonym w 16 GB DDR4-2133. Menedżer zadań wskazywał 15,9 GB dostępnej pamięci i około 2,5 GB wykorzystania przy bezczynności systemu. Jak na Windows 11 jest to bardzo niski wynik, szczególnie w zestawieniu z typowymi fabrycznymi instalacjami pełnymi dodatkowych usług i aplikacji. Autor konfiguracji wykorzystał Rufusa, usunął zbędne elementy systemu, zainstalował inną wersję Windows 11, a następnie przeszedł na najnowszą aktualizację 26H2. I tutaj potrzebne jest ważne doprecyzowanie: sam Rufus nie usuwa automatycznie całego bloatware'u z Windowsa.
Program pozwala między innymi przygotować zmodyfikowany nośnik instalacyjny i ominąć część wymagań Windows 11, takich jak TPM czy Secure Boot. Z opisu użytkownika wynika jednak, że zastosowano również odchudzony albo alternatywny obraz systemu, potencjalnie rozwiązanie pokroju Tiny11. Dlatego wyniku 2,5 GB nie należy traktować jako efektu jednego kliknięcia w Rufusie. Mimo wszystko porównanie pokazuje, ile dodatkowego obciążenia potrafi generować standardowa instalacja Windows 11.
rufusを使ってブロートウェアを全て削除し他バージョンをインストールし、さらに26h2を適用することによってwin11のメモリが見たことないくらい削減されてる pic.twitter.com/u5goPDCo99
— 秋ノ原窓也@第六拠点 (@soyaakinohara6) October 6, 2026
Microsoft sam próbuje ograniczać zużycie RAM-u w kolejnych aktualizacjach, a Windows 11 26H2 przyniósł pod tym względem pewne poprawki. Problem w tym, że największe korzyści mają być obecnie widoczne głównie na komputerach dysponujących więcej niż 16 GB pamięci.
Oczywiście 2,5 GB zajętego RAM-u na pulpicie nie oznacza jeszcze, że komputer z 16 GB nagle przestaje mieć ograniczenia. Kilka cięższych aplikacji, kilkanaście kart w przeglądarce czy nowa gra szybko wykorzystają pozostałą pamięć. Pokazuje to jednak coś innego: Windows 11 sam w sobie nie musi pożerać ogromnych ilości RAM-u - sporą część problemu stanowią usługi, dodatki i oprogramowanie instalowane razem z systemem.