Naughty Dog odpowiada za główny prestiż PlayStation. Nadchodzą wielkie problemy

Gry
233V
The Last of Us Part I - Joel i Sara
Michał Porębski | Dzisiaj, 09:54
PS5 PC PS4
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

W erze gwałtownie szybujących budżetów produkcyjnych i powszechnej pogoni wydawców za grami-usługami przynoszącymi nieskończone przychody, pozycja twórców skupionych wyłącznie na dopracowanych opowieściach dla pojedynczego gracza wydaje się anomalią.

O kulisach tego fenomenu opowiedział w wywiadzie dla kanału Kiwi Talkz Matt Radford, były artysta efektów wizualnych w Naughty Dog, współtworzący m.in. Uncharted 4 oraz The Last of Us. Jego zdaniem cała racja bytu legendarnego studia opiera się na specyficznej misji, która zdejmuje z twórców presję natychmiastowej maksymalizacji zysków ze sprzedaży samych pudełek.

Dalsza część tekstu pod wideo

Radford wprost zauważył, że głównym celem istnienia kalifornijskiej ekipy w strukturach korporacji jest napędzanie sprzedaży konsol PlayStation. Studio pełni rolę absolutnego flagowca japońskiego koncernu, dostarczając technologicznych i narracyjnych arcydzieł, które mają olśnić konsumentów i przekonać ich do zakupu platformy Sony, a nie urządzeń konkurencji.

Ponieważ japoński gigant generuje ogromne dochody z całego ekosystemu sprzętowego oraz prowizji od zewnętrznych wydawców, Naughty Dog ma rzadki przywilej wieloletniego szlifowania pojedynczych, zamkniętych tytułów fabularnych bez konieczności upychania w nich agresywnych mikropłatności.

To właśnie status ekskluzywnej wizytówki tłumaczy, dlaczego flagowe tytuły first-party od lat wyróżniają się niespotykanym poziomem dopracowania i oprawy graficznej na tle reszty rynku. Podczas gdy inni wydawcy - w tym zmieniający ostatnio kurs Microsoft - decydują się na wydawanie gier na wielu konkurencyjnych sprzętach, byle tylko sprzedać jak najwięcej kopii, Sony wciąż potrzebuje unikalnych magnesów w postaci God of War, Spider-Mana czy dzieł Naughty Dog. Każda premiera kalifornijskiego studia staje się globalnym wydarzeniem budującym prestiż marki PlayStation, nawet jeśli premiery te pojawiają się coraz rzadziej.

Były twórca porównał powstawanie współczesnych superprodukcji Naughty Dog do budowy dawnych katedr i architektonicznych cudów świata, które mogły zaistnieć tylko w określonym momencie historycznym dzięki bezprecedensowym zasobom i talentom rzemieślników.

Jednocześnie - co w tym wszystkim jest najważniejsze - Radford wyraził obawę, jak długo ten model będzie możliwy do utrzymania w obliczu astronomicznych kosztów dewelopingu, mogących sięgać setek milionów dolarów na pojedynczy projekt. Naughty Dog pochłonęło masę pieniędzy, a w dziewiątej generacji konsol nie wydało jeszcze nowej gry.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do The Last of Us Part II.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: GamesRadar

Komentarze (5)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper