Rockstar nie chce powtórki z GTA 4. Tego nie zobaczymy w GTA 6
GTA 6 nie zamierza odcinać się od polityki, ale Rockstar Games świadomie unika bezpośrednich odniesień do współczesnych polityków, wydarzeń czy ruchów.
Twórcy chcą, aby satyra była mocno osadzona w rzeczywistości, jednocześnie pozostając jej przerysowaną i groteskową wersją. Powód jest prosty - gra powstaje przez wiele lat i nie może opierać się na trendach, które szybko znikną.
Rupert Humphries z Rockstar Games wyjaśnił, że studio chce tworzyć światy mocno zakorzenione w czasach, w których powstają, ale nie będące dokładnym odbiciem prawdziwego świata. Według niego wcześniejsze części serii również nie skupiały się przesadnie na polityce krajowej. Wyjątkiem był między innymi GTA IV, które mocniej odnosiło się do kwestii bezpieczeństwa narodowego i Patriot Act.
W GTA 6 polityka nadal będzie obecna.Rockstar nie chce jednak wskazywać palcem konkretnego polityka, wydarzenia czy ruchu. Zamiast tego rzeczywiste zjawiska mają zostać przepuszczone przez charakterystyczny dla serii filtr absurdu.
Takie podejście ma również praktyczne uzasadnienie. GTA 6 trafi na rynek aż 13 lat po poprzedniej odsłonie, a Rockstar pracuje nad swoimi grami przez wiele lat. Twórcy muszą więc zastanawiać się, czy dany temat nadal będzie aktualny w momencie premiery. Jeśli jakiś trend pojawia się nagle i znika po kilku miesiącach, studio woli go obserwować, niż natychmiast budować wokół niego zawartość gry.