"Jeśli nie możesz sprzedać płyty, nie jesteś właścicielem gry". Były szef PlayStation atakuje Sony
Plany definitywnego odejścia od wydań pudełkowych wywołały falę oburzenia wśród graczy, a teraz do dyskusji włączył się jeden z najważniejszych architektów dawnego sukcesu marki.
Shawn Layden, wieloletni szef Sony Interactive Entertainment Worldwide Studios, w podcaście The Expansion Pass bez ogródek skrytykował kurs korporacji zmierzający do wygaszenia tradycyjnych nośników. Choć menedżer odszedł z firmy w 2019 roku, jego głos wciąż ma ogromne znaczenie w środowisku, zwłaszcza gdy uderza w fundamenty relacji między producentem a najwierniejszymi konsumentami.
Layden zaznaczył, że doskonale rozumie wygodę płynącą z pobierania plików z sieci, jednak lekceważenie osób kupujących nośniki fizyczne uważa za kardynalny błąd biznesowy. Nawet jeśli tradycjonaliści stanowią obecnie około 20 procent rynku przytłoczonego cyfrową dystrybucją, to właśnie ta grupa jest trzonem społeczności - to fani z krwi i kości, którzy nierzadko kupują kilka wydań tej samej produkcji do swoich domowych kolekcji. Z tego względu były prezes otwarcie oświadczył, że nie zgadza się z decyzją o porzuceniu napędów, niezależnie od tego, jak obiecująco mogły wyglądać korporacyjne kalkulacje w Excelu.
Najpoważniejszy zarzut Laydena dotyczy jednak sfery własności i powolnego odbierania graczom podstawowych praw konsumenckich. W jego ocenie eliminacja płyt drastycznie zmienia definicję całej transakcji, zamieniając realne posiadanie dzieła w zwykłą opłatę za czasowy dostęp do cyfrowego pliku. Zasada jest prosta: jeśli jakiegoś przedmiotu nie da się pożyczyć znajomemu, postawić na półce ani legalnie odsprzedać na rynku wtórnym, to nigdy nie był on twoją własnością, a wizja płacenia pełnej ceny za samą przepustkę do pobrania danych budzi zrozumiały opór i niechęć odbiorców.