Apple szykuje największą zmianę w MacBooku Pro od lat. Nie wszystkim ten kierunek się podoba
Nowy MacBook Pro z ekranem OLED ma być nie tylko cieńszy, ale też wyraźnie lżejszy od obecnej generacji. Apple podobno przeprojektowało wnętrze notebooka, zmniejszając część komponentów i zmieniając ich rozmieszczenie. Wśród użytkowników od razu pojawiły się jednak obawy, czy pogoń za smuklejszą konstrukcją nie odbije się na chłodzeniu, baterii albo liczbie portów.
Według najnowszych informacji przekazanych przez Marka Gurmana, Apple chce mocno odchudzić kolejną generację MacBooka Pro. Nie chodzi jedynie o kilka gramów - nowe modele mają być „znacząco lżejsze” od obecnych. To szczególnie istotne w przypadku wersji 16-calowej. Dzisiejszy MacBook Pro 16 waży, zależnie od konfiguracji, około 2,1-2,15 kg, więc podczas częstego przenoszenia zdecydowanie bliżej mu do mobilnej stacji roboczej niż lekkiego laptopa. 14-calowy model zatrzymuje się w okolicach 1,55 kg.
Apple ma osiągnąć redukcję masy nie tylko dzięki zmianie ekranu. Firma podobno przeprojektowała całe wnętrze, zmniejszyła część podzespołów oraz inaczej rozmieściła komponenty. Pomoże także matryca OLED, która nie wymaga rozbudowanego systemu podświetlenia znanego z obecnych paneli Mini LED. Zmiana ekranu będzie zresztą jednym z największych elementów całej przebudowy. MacBook Pro ma po raz pierwszy otrzymać panel OLED, a według wcześniejszych informacji również obsługę dotyku. Obecne wycięcie na kamerę może zostać zastąpione rozwiązaniem przypominającym dynamiczną wyspę.
Właśnie tutaj część użytkowników zaczyna mieć wątpliwości. MacBook Pro z lat 2016-2020 był mocno podporządkowany idei cienkiej konstrukcji, co przyniosło między innymi ograniczoną liczbę portów i problemy z chłodzeniem najmocniejszych konfiguracji. Dlatego pojawiają się pytania, czy Apple ponownie nie przesunie granicy zbyt daleko. Największe obawy dotyczą wydajności pod długotrwałym obciążeniem, pojemności baterii, chłodzenia oraz zachowania obecnego zestawu złączy. Na tym etapie nie ma jednak żadnych informacji sugerujących, że Apple faktycznie planuje usunąć porty albo zmniejszyć baterię.
Wręcz przeciwnie - przeprojektowanie wnętrza może pozwolić firmie zaoszczędzić miejsce bez takich kompromisów. Apple pokazało już przy iPadzie Pro, że przejście na tandemowy OLED pozwala bardzo mocno zmniejszyć grubość urządzenia. Nowy MacBook Pro ma być największą zmianą konstrukcyjną tej serii od 2021 roku, kiedy Apple wróciło do MagSafe, HDMI i czytnika kart SD. Premiera przebudowanych modeli spodziewana jest jeszcze tej jesieni, prawdopodobnie w październiku lub listopadzie.