Rewolucja w Call of Duty Modern Warfare 4. Fani najpopularniejszej strzelanki będą wniebowzięci
Tegoroczna odsłona flagowej strzelanki od Activision zamierza zawalczyć o uwagę najbardziej wymagających fanów taktycznych potyczek sieciowych. Twórcy Call of Duty: Modern Warfare 4 po cichu zaprezentowali zupełnie nowy wariant rozgrywki o nazwie Collateral.
Choć seria od lat oferuje popularny tryb Znajdź i Zniszcz, nadchodząca nowość idzie o krok dalej i bezkompromisowo czerpie ze sprawdzonych mechanik znanych z takich hitów jak Counter-Strike 2 (najpopularniejszej strzelanki sieciowej na rynku) czy Valorant, odrzucając wiele dotychczasowych, tradycyjnych ułatwień cyklu.
Największą zmianą jest wprowadzenie wewnętrznej ekonomii opartej na gotówce zdobywanej za osiągnięcia w poszczególnych rundach. W Collateral całkowicie zablokowano gotowe, własne zestawy ekwipunku - wszyscy uczestnicy rozpoczynają mecz z identyczną sumą pieniędzy oraz podstawowym pistoletem.
Pomiędzy starciami gracze muszą mądrze zarządzać budżetem, kupując pancerze, ograniczony zestaw atutów, granaty oraz broń przypisaną do konkretnych ról. Śmierć na polu bitwy oznacza bezpowrotną utratę zakupionego arsenału, co zmusza drużyny do odpowiedzialnego planowania wydatków.
Zasady bezpośredniej wymiany ognia również przeszły surową metamorfozę. W nowym trybie wyłączono automatyczną regenerację punktów życia, możliwość odradzania się w trakcie rundy oraz niemal wszystkie klasyczne serie zabójstw.
Jedynym wyjątkiem jest bezzałogowy zwiadowca (UAV), którego odblokowanie wymaga wspólnej zrzutki całego zespołu, a nie indywidualnych popisów pojedynczego strzelca. Dwie formacje na zmianę atakują i bronią dwóch wyznaczonych stref podłożenia ładunku, co przenosi ciężar rozgrywki z indywidualnego refleksu na ścisłą współpracę taktyczną i kontrolę mapy.