Ponad 90% użytkowników nie odczuje zmian. Discord broni nowego systemu weryfikacji wieku
Discord uruchomił system weryfikacji wieku, automatycznie przypisujący użytkowników do jednej z trzech kategorii - dorosłych, nastolatków lub osób z niepotwierdzonym wiekiem - na podstawie kontekstu, takiego jak długość posiadania konta czy serwery, do których dana osoba należy.
To realizacja planów, które współzałożyciel i dyrektor ds. technologii Stanislav Vishnevskiy przedstawił w lutym po fali krytyki i osobistych przeprosinach.
Konta oznaczone jako nastoletnie zostaną objęte ograniczeniami, w tym rozmyciem wrażliwych wiadomości oraz brakiem dostępu do kanałów typu Stage. Osoby błędnie zakwalifikowane jako nastolatkowie będą mogły skorygować swój status poprzez rzeczywistą weryfikację wieku, przesyłając na przykład zdjęcie dokumentu tożsamości do jednego z zewnętrznych dostawców usług weryfikacyjnych Discorda.
Vishnevskiy w nowym wpisie na blogu firmy przyznał, że ponad 90 procent użytkowników nie zostanie poproszonych o potwierdzenie wieku, ale otwarcie przyznał też, że jakakolwiek forma weryfikacji wieku, wiążąca się z udostępnianiem danych biometrycznych czy dokumentów, jest tematem słusznie kontrowersyjnym, biorąc pod uwagę kierunek, w jakim zmierza światowe prawodawstwo internetowe.
Jak dodał, Discord nie ma jednak wyboru, ponieważ przepisy dotyczące weryfikacji wieku rozszerzają się na całym świecie, a firma postanowiła wdrożyć własne, chroniące prywatność podejście, zamiast czekać na narzucone rozwiązania. Vishnevskiy przyznał wprost, że żaden model nie jest idealny, a nowy system z pewnością popełni błędy, mimo że według Discorda działa on równie skutecznie jak inne dostępne metody weryfikacji.
W odpowiedzi na wcześniejszą krytykę, oprócz szacowania wieku na podstawie zdjęcia twarzy i skanu dokumentu, firma dodała alternatywne metody potwierdzenia wieku, w tym dane karty kredytowej, przedział wiekowy zarejestrowany w Apple App Store oraz klucz dostępu z serwisu AgeKey.