Analitycy są bezlitośni przy ocenie ruchów Ashy Sharmy w Xboxie

Gry
107V
xbox / asha sharma
Michał Porębski | Dzisiaj, 12:13
PS5 XSX|S XPC PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Ostatnia fala zwolnień i fuzji wewnątrz Microsoftu wywołała lawinę komentarzy ze strony czołowych ekspertów śledzących rynek gier wideo.

W ocenie branżowych analityków to, co korporacja szumnie nazywa „wielkim resetem”, jest w rzeczywistości paradoksalnym procesem, w którym wydawnictwa kupione za miliardy dolarów zaczynają powoli pożerać zespoły budujące dotychczasową tożsamość platformy.

Dalsza część tekstu pod wideo

Profesor Joost van Dreunen z NYU Stern określił te zmiany mianem „odwrotnego przejęcia w zwolnionym tempie”, zauważając, że to Activision i Bethesda stają się nadrzędnymi strukturami decyzyjnymi, przejmującymi kontrolę nad wieloletnim dziedzictwem Xboksa.

Wielu obserwatorów wskazuje na głęboki kryzys tożsamościowy amerykańskiego giganta, który znalazł się w rozkroku między rolą właściciela konsolowego ekosystemu a multiplatformowego giganta wydawniczego. Jak zauważają specjaliści z Omdia oraz Alinea Analytics, forsowanie modelu Game Pass nie poszerzyło bazy odbiorców w oczekiwanym stopniu, lecz odciągnęło graczy od tradycyjnych zakupów na premierę. W rezultacie wewnętrzne portfolio deweloperskie ugrzęzło w sprzecznych celach biznesowych, zmuszając kierownictwo do bezwzględnego ograniczenia liczby podmiotów i oparcia strategii na sprawdzonych machinach wydawniczych.

Ruchy te mają jednak swoją bezduszną, pragmatyczną logikę - Microsoft postanowił podzielić zespoły według wąskich specjalizacji gatunkowych. Eksperci z Newzoo zwracają uwagę, że skupienie strzelanek pod egidą Activision, erpegów pod skrzydłami Bethesdy, gier casualowych w Kingu, a wyścigów w Playground Games zapobiegnie bratobójczej walce o ten sam czas graczy, co działo się chociażby w 2025 roku przy jednoczesnym debiucie Avowed oraz odświeżonego The Elder Scrolls IV: Oblivion.

Przekazanie pieczy nad marką Halo nowemu zespołowi w Activision część analityków nazywa wprawdzie „wizerunkową degradacją” dawnych twórców, lecz otwiera to drogę do rotacyjnego modelu wydawniczego z Call of Duty, który może odciążyć wyczerpane corocznym cyklem flagowe strzelanki.

Znacznie bardziej sceptycznie ocenia się włączenie do imperium Activision ekip takich jak Rare czy World’s Edge, które pod względem kreatywnym nie pasują do profilu militarnego giganta i zostały tam przesunięte wyłącznie ze względu na jego skalę operacyjną.

Prawdziwym dzwonkiem alarmowym pozostaje jednak sytuacja Ninja Theory - fiasko dwóch transakcji sprzedaży brytyjskiego studia potwierdziło fakt, że niszowe zespoły tworzące drogie tytuły dla jednego gracza są dziś piekielnie trudne do spieniężenia i zbyt kosztowne w utrzymaniu.

Jak ostrzega dr Serkan Toto z Kantan Games, bezlitosne upraszczanie struktur może ostatecznie obedrzeć wchłonięte studia z resztek duszy, a jeśli nadchodzące, kluczowe przedsięwzięcia koncernu nie okażą się bezsprzecznymi hitami, markę Xbox w kolejnych latach czeka jeszcze głębszy kryzys.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Kotaku

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper