Xbox zwalnia prawie 300 osób! Szef Epic Games twierdzi jednak, że była to dobra decyzja dla Halo
Tim Sweeney, szef Epic Games, skomentował najnowszą restrukturyzację Xboxa i decyzję Microsoftu o przekazaniu kolejnej odsłony Halo nowemu zespołowi działającemu w ramach Activision.
Jego zdaniem najbardziej perspektywiczne projekty powinny trafiać do studiów, które mają największe doświadczenie w ich realizacji.
Tim Sweeney odniósł się na X do krytyki decyzji Microsoftu dotyczącej przeniesienia marki Halo, a także Rare i World's Edge, pod struktury Activision. „Umieszczenie najlepiej radzących sobie studiów przy projektach o największym potencjale ma sens i daje tym projektom największą szansę na sukces” - napisał CEO Epic Games.
Komentarz pojawił się niedługo po ogłoszeniu redukcji obejmującej 268 stanowisk w ramach Xboxa. W przypadku Halo zmiana jest szczególnie duża. Kolejna główna odsłona serii ma być tworzona przez nowy zespół powołany w Activision, niezależny od ekipy odpowiedzialnej za Call of Duty. Dotychczasowe Halo Studios ma zostać znacznie zmniejszone i skupić się przede wszystkim na istniejących grach.
Podobny los spotkał World's Edge. Studio zostało zmniejszone mniej więcej o połowę, a jego kolejny projekt anulowano. Microsoft coraz wyraźniej reorganizuje więc swoje zespoły wokół największych marek, zmieniając sposób, w jaki poszczególne produkcje są rozwijane.
W przypadku Activision trudno pominąć doświadczenie firmy w tworzeniu wielkich strzelanek. Call of Duty od lat jest jedną z najważniejszych marek tego gatunku, regularnie trafiając na szczyty list sprzedaży. Nie oznacza to jednak automatycznie sukcesu nowego Halo - dopiero kolejne lata pokażą, czy zmiana zespołu przyniesie oczekiwany efekt.
Sweeney nie ukrywał przy tym, że jego komentarz jest jego własną oceną sytuacji. Ostatecznie Microsoft stawia teraz na doświadczenie Activision przy jednej ze swoich najważniejszych marek. Halo pozostaje w planach Xboxa, ale za jego przyszłość odpowiadać będzie zupełnie inny zespół niż dotychczas.