Stephen King nie mógł spać po przeczytaniu książki. Teraz będzie serial!
Paramount oficjalnie nabył prawa do ekranizacji powieści „Coffin Moon” autorstwa Keitha Rossana.
Projekt ma powstać we współpracy z domem produkcyjnym Iron Ocean należącym do aktorki Jessiki Biel. Informację tę potwierdził serwis Deadline wskazując na rosnące zainteresowanie Hollywood tytułem który zdobył uznanie samego mistrza grozy - Stephena Kinga.
Akcja książki rozgrywa się w grudniu 1975 roku pod Portland w stanie Oregon. Głównym bohaterem jest barmen (Duane Minor) cierpiący na zespół stresu pourazowego po wojnie w Wietnamie. Gdy wyrzuca z lokalu gang motocyklowy handlarzy heroiną dochodzi do brutalnej zemsty lidera grupy Johna Varleya który morduje rodzinę protagonisty.
Duane wraz z nastoletnią siostrzeniczą Julią ruszają w podróż pełną przemocy odkrywając że ich wróg to stuletni wampir. Powieść czerpie inspiracje z klasyki westernowej takiej jak „True Grit” Charlesa Portisa łącząc konwencję drogi z elementami supernatural horroru osadzonymi w surowej estetyce lat 70 XX wieku.
Stephen King określił dzieło Rossana jako niewiarygodnie dobre przyznając że lektura ta nie dała mu spać po nocach. Ta rekomendacja stała się kluczowym czynnikiem przyciągającym uwagę dużych studiów filmowych. Sam autor powieści pełni rolę konsultanta zapewniając wierność wizji oryginalnego materiału źródłowego podczas procesu tworzenia scenariusza.
Showrunnerami oraz reżyserami pilotowych odcinków zostali Noah Harpster i Micah Fitzerman znani wcześniej z pracy przy takich produkcjach jak „Painkiller” czy „A Beautiful Day in the Neighborhood”. Na razie nie ogłoszono konkretnej daty premiery ani długości sezonu jednak sam fakt zaangażowania gwiazdorskiego zespołu sugeruje wysoki budżet produkcji.