Skąd tak odległe daty premier Starcrafta i Diablo V? Blizzard tłumaczy swoją strategię wydawniczą
Blizzard podczas BlizzConu 2026 zapowiedział dwa wyjątkowo odległe projekty. „Diablo V” ma zadebiutować wiosną 2029 roku, natomiast nowa gra osadzona w uniwersum „StarCrafta” trafi na rynek dopiero w 2030 roku. Tak odległe terminy mają być świadomym elementem strategii firmy.
Prezes Blizzard Entertainment Johanna Faries wyjaśniła w rozmowie z Bloombergiem, że podanie konkretnych dat ma pokazać, jak dużą pewność firma pokłada w swoich najbardziej ambitnych projektach.
Chcemy pokazać, że wierzymy w nasze najbardziej ambitne nadchodzące projekty. Blizzard to firma, która będzie wydawać gry, i to wielkie gry, zgodnie z harmonogramem. Mobilizujemy wszystkie nasze zasoby, aby zapewnić im sukces.
– powiedziała Faries.
„Diablo V” ma więc pojawić się na rynku wiosną 2029 roku. Jeszcze później zadebiutuje zapowiedziana wcześniej jako produkcja z otwartym światem gra akcji w uniwersum „StarCrafta” – jej premierę wyznaczono na 2030 rok.
Tak odległe daty mogą być również związane z sytuacją całego działu gier Microsoftu. Firma przygotowuje kolejną falę zwolnień, która ma objąć około 1600 pracowników. Faries nie odniosła się bezpośrednio do tej kwestii, podkreślając natomiast znaczenie długoterminowej stabilności Blizzarda.
W przypadku obu projektów pozostaje więc sporo czasu na dalsze prace i prezentowanie kolejnych szczegółów. Blizzard już teraz zdecydował się jednak jasno określić swoje plany wydawnicze na najbliższe lata.