Zack Snyder odpowiada na zarzuty, że jest „faszystą”. Jego nowy film budzi ogromne kontrowersje!
Zack Snyder odniósł się do krytyki, jaka pojawiła się po premierze jego najnowszego filmu „The Last Photograph”. Reżyser, którego nowy obraz zadebiutował 13 września na festiwalu w Toronto, przyznał, że w mediach społecznościowych pojawiło się wiele komentarzy określających go mianem „faszysty”.
„The Last Photograph” to thriller zemsty, którego bohaterem jest były agent DEA poszukujący zaginionej siostrzenicy i siostrzeńca w Ameryce Południowej. Film spotkał się z bardzo chłodnym przyjęciem krytyków – obecnie na Rotten Tomatoes ma 21 procent pozytywnych recenzji.
W rozmowie z „Variety” Snyder zwrócił uwagę na skalę komentarzy w internecie w porównaniu z liczbą osób, które faktycznie widziały film. „W kinie było tylko 1200 osób, a komentarzy są tysiące!” – powiedział reżyser. Jego zdaniem bardziej „klikalne” jest określenie go mianem faszysty niż napisanie, że ktoś obejrzał film i mu się spodobał. Snyder podkreślił również:
Oczywiście, że nie jestem faszystą.
Reżyser wspomniał przy tym o podobnej sytuacji związanej z „300”. Film miał spotkać się z ostrą reakcją podczas premiery na festiwalu w Berlinie, gdzie część widzów miała wygwizdywać produkcję i opuszczać salę. Snyder był wówczas pytany podczas konferencji prasowej, czy jest „faszystowskim reżyserem”. Przywołał również pytanie, czy jest „pro-gay”, czy „pro-NRA”, odpowiadając żartobliwie, że jest „trochę jednym i drugim”, choć przede wszystkim określił się jako osoba pro-gay.
Snyder nie podał jeszcze daty premiery „The Last Photograph”.