Xbox Game Pass ostro krytykowany przez twórcę serii DOOM. Usługa jest „skrajnie źle zarządzana”
Nie wszyscy uważają Xbox Game Pass za świetną usługę i z przyjemnością oferowali w niej swoje produkcje. Niektórzy nie mogli wybierać i Andrew Willis podkreślił trudną sytuację deweloperów serii DOOM.
Xbox Game Pass jest często bardzo mocno chwalony przez mniejsze i niezależne studia, które dzięki usłudze mogą dotrzeć ze swoimi produkcjami do znacznie większej liczby odbiorców. Najwidoczniej jednak sam Microsoft miał, a być może nadal ma, spory problem z określeniem, w jaki sposób gry first-party powinny osiągać sukces w abonamencie.
Andrew Willis, były producent serii DOOM, bardzo krytycznie wypowiedział się na temat zarządzania Xbox Game Pass. Deweloper stwierdził wprost, że usługa była „skrajnie źle zarządzana”, a jednym z największych problemów Microsoftu miał być brak jasnych kryteriów pozwalających oceniać rezultaty poszczególnych produkcji.
Według Willisa korporacja nie potrafiła jednoznacznie ustalić, co właściwie oznacza sukces gry dostępnej w Xbox Game Pass. „Czy chodziło o liczbę rozegranych godzin, liczbę instalacji, a może utrzymanie użytkowników?” - zastanawiał się były producent. To szczególnie istotny problem w przypadku zespołów należących do Microsoftu, których gry automatycznie trafiają do abonamentu.
Willis odniósł się przy tym bezpośrednio do DOOM: The Dark Ages. Jego zdaniem najnowsza odsłona znanej serii w ogóle nie powinna zostać zaoferowana w Xbox Game Pass. „DOOM nie powinien się tam znaleźć. To był głupi pomysł” - powiedział deweloper.
Andrew Willis (former Doom producer) has criticized how Microsoft has handled Xbox Game Pass, calling it “extremely poorly managed.”
— Idle Sloth (@IdleSloth84_) September 16, 2026
Willis says “Microsoft was ever able to figure out exactly how to measure the success of Game Pass”, Was it based on how many hours played, was… pic.twitter.com/enuleAlY5P
To bardzo mocne słowa, szczególnie że Microsoft przez lata przedstawiał premiery własnych produkcji w Xbox Game Pass jako jeden z największych atutów całej usługi. Wypowiedź Willisa pokazuje jednak drugą stronę tego modelu - samo zapewnienie ogromnej liczby potencjalnych odbiorców nie rozwiązuje problemu, jeśli firma nie ma jasno określonego sposobu mierzenia sukcesu swoich najważniejszych gier.