Budowlaniec zalazł za skórę Canal+. Zapłaci ponad milion odszkodowania
Francuska para mieszkająca w tamtejszym departamencie Vaucluse zapłaci 300 tys. euro, czyli ponad 1,3 mln zł odszkodowania grupie Canal+. Posiedzi do tego w więzieniu, Powód? Piractwo, ale bynajmniej nie takie zwyczajne.
O tym, jak zaciekle walczą nadawcy z piratami, chyba nikogo uświadamiać nie trzeba. Jasnym jest również, dlaczego to robią. Pewna francuska para, niezrażona potencjalnymi konsekwencjami, postanowiła mimo wszystko zaryzykować – relacjonują lokalne media. Nie wystarczało im jednak nudnawe prowadzenie pirackiego streamingu, lecz stworzyli całą usługę, której nie powstydziłyby się pełnoprawne korporacje.
Za pośrednictwem strony internetowej sprzedawali, pochodzące najpewniej z Chin, przystawki telewizyjne ze zmodyfikowanym oprogramowaniem, a także abonamenty do nich. Jak oceniono, w latach 2020-24 mieli co najmniej 8 tys. klientów, na których zarobili kilkaset tysięcy euro.
Mężczyzna, mimo iż z zawodu był budowlańcem, jako mózg operacji stworzył ponoć w domu całe centrum serwerowe, które wykorzystywał do nielegalnej retransmisji sygnału rozmaitych nadawców. Przede wszystkim Canal+, ale nie tylko. Kobieta natomiast odpowiadała za księgowość i kontakt z klientami.
Choć sprawę zapoczątkował Canal+ z oskarżenia cywilnego, ostatecznie oboje zamieszani otrzymali też zarzuty karne. Prócz odszkodowania w kwocie 300 tys. euro na rzecz spółki, posiedzą też kolejno 30 oraz 24 miesiące, choć część kary mogą zamienić na dozór elektroniczny.