To wyjątkowo bezlitosny soulslike. Twórcy nie zamierzają ułatwiać graczom życia
Guns of Eschaton może być jedną z najbardziej interesujących gier dla fanów soulslike'ów. Produkcja Eschatology Entertainment zaprezentowana podczas Gamescomu 2026 zrobiła ogromne wrażenie.
Zdaniem wielu graczy, którzy mieli okazję ograć już tytuł, bardziej niż większość współczesnych przedstawicieli gatunku przypomina pierwsze Dark Souls.
Gra przenosi formułę FromSoftware do nietypowego świata inspirowanego Dzikim Zachodem. Gracz przemierza zrujnowane miasteczka, a ciężkie, powolne ruchy bohatera dodatkowo wzmacniają atmosferę opuszczonego świata. Kluczowe okazują się jednak mechaniki walki.
Rewolwer trzeba ręcznie przeładowywać, a przed każdym strzałem należy odciągnąć kurek. Bezwładne strzelanie na oślep szybko prowadzi więc do porażki. Przeciwnicy mają również określone słabe punkty, które trzeba trafiać w odpowiedniej kolejności. Informacje o nich można sprawdzić w kodeksie, nawet podczas walki, dzięki czemu gra nie wymaga zgadywania.
Guns of Eschaton mocno stawia również na cierpliwość. Snajperzy ukrywający się na dachach zmuszają do ostrożnej eksploracji, a różnorodni przeciwnicy sprawiają, że nie można bezmyślnie przedzierać się przez kolejne lokacje. Początkowo system walki może być trudny do opanowania, ale właśnie ta bezkompromisowość ma stanowić jedną z największych zalet produkcji.
Demo zakończyło się wymagającą walką z latającym stworzeniem przypominającym gigantyczne oko. Co istotne, również boss korzystał z mechaniki celowania w słabe punkty znanej z normalnych przeciwników. Guns of Eschaton nie ma jeszcze potwierdzonej dokładnej daty premiery, ale twórcy celują w 2026 rok. Wszystko wskazuje na to, że fani klasycznych soulslike'ów powinni mieć ten tytuł na radarze.