Era PS4 zostawiła obecną generację daleko w tyle. Te liczby są bezlitosne dla Sony
PlayStation 4 było generacją, podczas której Sony regularnie podejmowało ryzyko. Bloodborne, Horizon, Ghost of Tsushima, Days Gone, Dreams czy Death Stranding sprawiały, że niemal każdy kolejny rok przynosił coś świeżego. PS5 pod względem technologii znacząco wyprzedza poprzednią konsolę, ale w jednym niezwykle istotnym obszarze pozostaje w jej cieniu. W obecnej generacji japońska korporacja stworzyła zaledwie cztery nowe marki, podczas gdy w czasach PS4 miało być ich aż 21.
Na krótkiej liście znajdują się Returnal, Saros, Concord oraz Destruction AllStars. Problem w tym, że serwery dwóch ostatnich produkcji zostały już wyłączone, więc ze wszystkich dotychczasowych prób przetrwały tylko marki rozwijane przez Housemarque. Szczególnie bolesnym przypadkiem pozostaje „Concord”, który zniknął z rynku kilkanaście dni po Radius premiery. Wielki plan Sony dotyczący gier-usług pochłonął mnóstwo czasu i zasobów, a kilka projektów anulowano jeszcze przed oficjalnym pokazem.
Sytuację mogą poprawić Intergalactic: The Heretic Prophet od Naughty Dog oraz Marathon i Fairgames, choć dwa ostatnie tytuły ponownie reprezentują ryzykowny segment produkcji-usług. Nie oznacza to oczywiście, że na PS5 brakuje świetnych gier - Sony rozwijało przecież God of War, Spider-Mana, Horizon czy Astro Bota. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że firma znacznie częściej korzysta z już sprawdzonych nazw, zamiast budować fundamenty pod przyszłość. Era PS4 obfitowała w narodziny nowych hitów, natomiast obecna generacja na razie pokazuje, jak trudno je zastąpić.
Sony has only developed 4 new IPs during the PS5 generation so far, compared with 21 unique IPs during the PS4 generation and 2 shut down
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) September 11, 2026
The four new franchises are:
-Returnal, terrible story but nice gameplay
-Saros, (didnt play)
-Concord, we don’t talk about this… pic.twitter.com/6GIg8QvQs8