Nowy Resident Evil był "zbyt zabawny"?! Reżyser podjął radykalną decyzję

Filmy/seriale
66V
Resident Evil State of Play
Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 14:30
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Resident Evil nigdy nie traktował siebie całkowicie serio. Obok ponurych laboratoriów, odrażających potworów i prób przetrwania seria regularnie serwowała absurdalne sytuacje oraz dialogi, które z czasem zyskały kultowy status. Zach Cregger chciał zachować tę specyficzną mieszankę również w nowej ekranizacji. Pierwsza wersja filmu najwyraźniej przesunęła jednak humor odrobinę za daleko.

Reżyser zdradził, że podczas pokazów testowych produkcja zawierała znacznie więcej żartów. Widzowie ogólnie dobrze przyjęli przygotowany materiał, lecz kolejne próby pokazały, że sceny grozy działają skuteczniej po ograniczeniu komediowych elementów. Cregger usunął więc dużą część dowcipów i sam uznał późniejszą wersję filmu za wyraźnie lepszą.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nie oznacza to, że nowy „Resident Evil” stanie się całkowicie śmiertelnie poważnym horrorem. Humor oraz kontrolowany absurd pozostają częścią DNA marki, ale tym razem mają nie osłabiać napięcia budowanego przez twórców. Pokazy testowe spełniły więc swoją rolę - zamiast zmieniać cały kierunek ekranizacji, pomogły znaleźć właściwe proporcje między strachem a zabawą. Teraz pozostaje pytanie, czy Cregger zatrzymał wystarczająco dużo charakterystycznego szaleństwa serii.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: X - Pirate Nation

Komentarze (2)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper