Ubisoft bardzo mocno PLUSUJE u graczy. Nadchodzi wielka, pożądana zmiana
Po latach nieustannej krytyki ze strony społeczności, francuski wydawca zdecydował się na krok, na który czekały miliony użytkowników komputerów osobistych.
Ubisoft oficjalnie rozpoczął proces wycofywania wymogu instalowania i uruchamiania swojej zewnętrznej aplikacji Ubisoft Connect (dawniej znanej jako Uplay) przy włączaniu gier zakupionych na platformie Steam. Konieczność przebijania się przez dwa niezależne programy rozruchowe od dawna uchodziła za jedną z najbardziej irytujących barier w segmencie cyfrowej dystrybucji, prowadząc do problemów ze stabilnością, spowolnienia startu gier, a w przypadku starszych tytułów - nawet do utraty dostępu do zakupionych licencji.
Pionierem nowego rozwiązania zostało wydane już pewien czas temu Prince of Persia: The Lost Crown. Twórcy poinformowali posiadaczy gry w oficjalnym komunikacie na Steamie o wdrożeniu dedykowanego narzędzia w tle o nazwie Ubisoft Connect Services.
Nowa technologia ma działać bezpośrednio z poziomu plików gry, zapewniając obsługę wszystkich sieciowych funkcji - takich jak wspólne zapisy między platformami (cross-progression), rozgrywka międzyplatformowa (cross-play), system wyzwań czy odbieranie nagród - bez konieczności pobierania, logowania się i utrzymywania w tle klasycznego, zasobożernego programu Ubisoft Connect.
Deweloperzy podkreślają, że jest to dopiero pierwszy krok w stronę znacznie bardziej płynnego i bezproblemowego korzystania z gier na platformie Valve. Francuska firma zapowiada sukcesywne rozwijanie i ulepszanie mechanizmu, tak aby w przyszłości objął on kolejne pozycje z bogatego portfolio wydawcy.
Choć nie ogłoszono jeszcze oficjalnej listy następnych gier, gracze nie mają wątpliwości, na co liczą najbardziej - w sieci natychmiast ruszyła lawina apeli o jak najszybsze odcięcie zewnętrznego launchera od odsłon z serii Assassin’s Creed, Far Cry oraz Tom Clancy’s Rainbow Six.
Decyzja Ubisoftu spotkała się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem, szczególnie wśród posiadaczy urządzeń przenośnych typu Steam Deck, gdzie zewnętrzne programy rozruchowe od lat były źródłem niekończących się kłopotów technicznych.