Czy Sony przygotowało grę dla fanów TikToka? Gracze mówią o "ułomnej" rozgrywce w Marvel's Wolverine
Gdy fani superbohaterów odliczali dni do wielkiej premiery Marvel’s Wolverine, mało kto spodziewał się, że zamiast o krwawych jatkach z adamantium w roli głównej internet będzie huczał o... komicznym prowadzeniu gracza za rączkę i „gazach Jean Grey”.
Po zejściu embarga na recenzje najnowszy hit Insomniac Games na wyłączność konsoli PlayStation 5 znalazł się pod ostrzałem za skrajnie uproszczoną, korytarzową rozgrywkę. Wielu recenzentów i graczy wprost kpi z tego, jak bardzo tytuł boi się zaufać inteligencji odbiorcy, oferując doświadczenie tak uproszczone i płytkie, jakby powstało z myślą o osobach z deficytem uwagi, wychowanych na krótkich filmikach z TikToka.
Prawdziwą burzę w sieci wywołał materiał wideo popularnego krytyka Ralpha „Skill Upa” Panebianco, który pokazał z pozoru niewinną scenę biegu Logana przez zaśnieżony las. Zamiast swobodnego tropienia za pomocą wyostrzonych zmysłów mutanta, fragment ujawnił aż cztery nakładające się na siebie warstwy podpowiedzi w wąskim, niemal liniowym korytarzu.
Gracz otrzymuje jednocześnie ikonę celu na środku ekranu, charakterystyczną białą farbę wskazującą elementy do wspinaczki, fioletowe świecące korzenie odsyłające do znajdziek oddalonych o dwa kroki oraz unoszącą się w powietrzu jaskrawą smugę zapachową, którą dziennikarz Gene Park ochrzcił mianem „bąków”. Jakby tego było mało, sam Wolverine co kilkanaście sekund głośno powtarza w monologu, co dokładnie należy w danym momencie zrobić.
W mediach społecznościowych zawrzało, a w stronę twórców posypały się bezlitosne docinki. Internauci zwracają uwagę, że traktowanie gracza w ten sposób odbiera jakąkolwiek satysfakcję ze zwiedzania świata, redukując zabawę do bezmyślnego parcia naprzód po wyznaczonych z góry torach.
Część obrońców tytułu sugerowała początkowo, że nachalne wskaźniki można po prostu wyłączyć w bogatych opcjach dostępności. Branżowi dziennikarze szybko zweryfikowali jednak te tłumaczenia, udowadniając, że nawet po wyzerowaniu wszystkich wspomagaczy w menu, groteskowa, kolorowa smuga tropiąca zapach postaci pozostaje na stałe przypisana do ekranu i jest integralnym, niemożliwym do usunięcia elementem rozgrywki.
Okay... So you can turn off most of these HUD and accessibility options Skill Up is criticizing in his Wolverine Review.
— Daily HUBRANX Official (@dailyhubranx) September 10, 2026
Insomniac’s official settings confirm:
Mission waypoint icons: On / R3 Hint / Off → you can completely disable them.
Navigation Assist: the directional… pic.twitter.com/oehxfpkT48
Cała afera wpisuje się w szersze zmęczenie materiału formułą blockbusterów Sony, które w pogoni za filmowością coraz częściej zastępują angażujący gameplay samograjem i iluzoryczną interakcją.
I went ahead and watched Skill Up's full review of Wolverine in light of seeing this, and the amount of times I audibly went "what?" in bafflement was numerous. This is far from the only handhold-y portion in the game going off that review, and the ways they do it were utterly embarrassing to see.
— Ben (@benjamage.bsky.social) 10 września 2026 19:36
[image or embed]