Gracze zniesmaczeni nową grą Sony: "zrywają współpracę z Kojimą, zamykają Bluepoint i odchodzą od płyt"
Atmosfera wokół sieciowych projektów Sony staje się coraz bardziej duszna, a najnowsze materiały z nadchodzącego Fairgame$ dolały oliwy do ognia. Tytuł rozwijany przez Haven Studios pod wodzą Jade Raymond spotkał się z falą bezlitosnej krytyki tuż po ujawnieniu świeżych fragmentów rozgrywki.
W internetowych komentarzach dominuje skrajne rozczarowanie, a gracze bez ogródek określają projekt mianem kolejnej murowanej klapy i tytułu „martwego już w dniu premiery”. Społeczność nie potrafi pojąć, dlaczego japońska korporacja z uporem maniaka forsuje generyczne gry-usługi w momencie, gdy zaufanie do marki w tym segmencie sięgnęło absolutnego dna. Szczególnie po Concord, Highguard czy Marathon, które ledwo zipie wg statystyk na Steamie.
Odbiorcy wytykają grze przede wszystkim całkowity brak oryginalności i nijaką estetykę. W opinii komentujących całość wygląda jak chaotyczna fuzja serii Payday, The Finals oraz Rainbow Six, wrzucona w ramy modnego, lecz powoli dogorywającego podgatunku extraction shooterów.
Zmagania trzyosobowych zespołów włamujących się do skarbców, walka z dronami i ludzkimi przeciwnikami oraz specyficzny, przesadnie wystylizowany ton sprawiają wrażenie wtórnych i spóźnionych o kilka lat. Internauci zwracają uwagę, że rynek jest już przesycony podobnymi strzelankami, a jeśli tytuł nie zaoferuje modelu free-to-play, jego los przy pełnoprawnej cenie pudełkowej wydaje się przesądzony.
Crazy how Sony will try there hardest to release this slop but cancel Hideo kojimas game
— Tom 💰 (@godgamer69_) September 10, 2026
Czarę goryczy przelał jednak kontekst niedawnych decyzji wydawniczych Sony. W sieci natychmiast powrócił temat zerwania współpracy z Hideo Kojimą i skasowania szpiegowskiego Physint, które trafiło w ręce Microsoftu. Fani nie kryją wściekłości, zestawiając porzucenie prestiżowej, autorskiej wizji mistrza gatunku z pompowaniem gigantycznych budżetów w bezduszne, korporacyjne sieciówki pokroju Fairgame$.
Wielu stałych posiadaczy konsol PlayStation wprost pyta na forach, kto w kierownictwie firmy uznał, że gracze woleliby kolejnego klona napadów rabunkowych zamiast wysokobudżetowych hitów dla pojedynczego odbiorcy, z których przez lata słynęło japońskie imperium.