Jason Statham i Mark Wahlberg wrócą do napadów? Paramount po 23 latach reaktywuje kultowy hit
Po ponad dwóch dekadach Paramount Pictures postanowiło wskrzesić projekt, który przez lata wydawał się martwy.
Powstaje kontynuacja „Włoska robota” (The Italian Job), czyli widowiskowego filmu z 2003 roku, który był jednym z ważnych kroków na drodze Jasona Stathama do statusu jednej z największych gwiazd kina akcji.
„The Italian Job” był remakiem klasycznego filmu z 1969 roku, w którym główną rolę grał Michael Caine. W wersji z 2003 roku na ekranie pojawili się między innymi Mark Wahlberg, Charlize Theron, Edward Norton, Donald Sutherland, Seth Green i Mos Def. Za kamerą stanął F. Gary Gray. Historia skupiała się na perfekcyjnie zaplanowanym napadzie, zdradzie jednego z członków ekipy i późniejszej zemście. Nieodłącznym elementem filmu były oczywiście efektowne pościgi Mini Cooperami.
Produkcja okazała się sukcesem, dlatego przez lata mówiło się o jej kontynuacji. Projekt utknął jednak w Paramount i ostatecznie został odłożony na półkę. Teraz studio ponownie dało mu zielone światło. Według informacji Deadline wytwórnia prowadzi rozmowy z Paulem Feigiem w sprawie reżyserii. Twórca „Ghostbusters” nie podpisał jeszcze kontraktu, ale jego potencjalne zaangażowanie jest jednym z pierwszych konkretnych sygnałów, że sequel rzeczywiście zaczyna nabierać kształtów.
Na tym etapie brakuje jednak scenarzystów, a historia filmu dopiero jest opracowywana. Nie wiadomo więc, czy do swoich ról powrócą Jason Statham, Charlize Theron i Mark Wahlberg, czy Paramount zdecyduje się stworzyć zupełnie nową ekipę złodziei. To właśnie obsada będzie jednym z najważniejszych znaków pokazujących, w jakim kierunku pójdzie kontynuacja.
Co ciekawe, reaktywacja „Włoska robota 2” następuje w momencie, gdy konkurencyjna seria „Ocean's” również powraca na pierwszy plan. Warner Bros. rozwija zarówno „Ocean's 14”, jak i prequel osadzony w latach 60. Wygląda więc na to, że Hollywood ponownie zainteresowało się efektownymi historiami o ekipach specjalistów planujących spektakularne napady. Na powrót Stathama za kierownicą Mini Coopera trzeba jednak jeszcze poczekać.