Twórcy The Blood of Dawnwalker rozbawiają graczy nawet listą zmian. Nowa aktualizacja zadebiutowała

Gry
752V
the blood of dawnwalker
Michał Porębski | Dzisiaj, 10:32
PS5 XSX|S PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Zaledwie kilka dni po głośnej premierze mrocznego RPG akcji The Blood of Dawnwalker, polskie studio Rebel Wolves - założone przez weteranów odpowiedzialnych m.in. za Wiedźmina 3 - udostępniło wyczekiwaną łatkę o numerze 1.0.4.

Nowy hotfix trafił równocześnie na komputery osobiste oraz konsole PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Jego głównym celem jest wyeliminowanie dokuczliwych usterek technicznych, poprawa ogólnej stabilności produkcji oraz usunięcie krytycznych błędów, które potrafiły zablokować postępy w zadaniach fabularnych, uniemożliwić zapis stanu gry lub uwięzić głównego bohatera wewnątrz budynków bez drogi ucieczki.

Dalsza część tekstu pod wideo

Deweloperzy wzięli na warsztat szereg konkretnych misji, rozwiązując m.in. problem z nieskończonym ekranem wczytywania w questach, brakującym odradzaniem się postaci Muroni czy blokadami podczas samouczka przy zbyt szybkim użyciu wampirzego ugryzienia.

Poprawiono również interakcje z towarzyszami - Słowik (Crake) może już bez przeszkód rozmawiać z Coenem w trakcie sekwencji treningowej, a błędy parowania i blokowania ciosów w walce zostały zniwelowane. Zadbano także o graczy pecetowych, naprawiając spadki płynności powiązane z kontrolerami na platformie Steam oraz eliminując kłopoty z synchronizacją pionową przy korzystaniu z generatora klatek FSR.

Oprócz koniecznych poprawek technicznych, oficjalna lista zmian wywołała ogromne rozbawienie w społeczności graczy za sprawą niezwykle kuriozalnych wpisów. Okazuje się, że autorzy musieli uciszyć... martwych bohaterów niezależnych, którzy w specyficznych warunkach potrafili inicjować rozmowy z protagonistą już po swoim zgonie.

Równie komicznie prezentuje się wpis informujący o poskromieniu pochodni, których płomienie i modele z niewiadomych przyczyn potrafiły dotychczas rozrastać się do absurdalnych, niekontrolowanych rozmiarów, rujnując klimat ponurej doliny.

Twórcy z pokorą i humorem pożegnali się także z głośną wpadką wizualną z prologu gry, usuwając jaskrawoczerwoną rurę - roboczy obiekt testowy, który przez pomyłkę trafił do gotowej wersji tytułu i był wprost oklejony powtarzającymi się napisami nakazującymi deweloperom jego nieużywanie.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do The Blood of Dawnwalker.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: GamesRadar

Komentarze (2)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper