Miami nie zostanie zamienione na Vice City? Władze krytykują wielką promocję GTA 6
GTA 6 może być największą premierą 2026 roku, a władze Miami-Dade rozmawiały z Rockstar Games o wyjątkowej promocji produkcji. Pomysł zakładał, by na premierę gry prawdziwe Miami częściowo zamieniło się w Vice City. Nie wszystkim jednak spodobała się ta koncepcja.
Wśród rozważanych atrakcji znalazło się między innymi oklejenie metra motywami z Vice City, przygotowanie specjalnych pokryw studzienek oraz wykorzystanie lotniska Miami International Airport. Podróżnych mogłyby witać napisy „Welcome to Vice City”, jednak żaden z pomysłów nie został jeszcze formalnie zatwierdzony... a już teraz potencjalna współpraca wywołała już spore kontrowersje.
Przeciwko akcji wystąpiła szeryf Miami-Dade Rosie Cordero-Stutz. Jej zdaniem władze powinny bardzo dokładnie zastanowić się nad przekazem takiej kampanii, ponieważ Grand Theft Auto jest serią skupioną między innymi na morderstwach, napadach, kradzieżach samochodów, handlu narkotykami czy przemocy wobec policji – czyli przestępstwach, z którymi lokalne służby walczą każdego dnia.
„Musimy poważnie zastanowić się nad tym, jaki komunikat wysyłamy, gdy nasz własny samorząd promuje fikcyjną tożsamość zbudowaną wokół wielu z tych samych przestępstw” – stwierdziła Cordero-Stutz.
Podobnego zdania jest komisarz Juan Carlos Bermudez, który nie może uwierzyć, że rozważane jest nawet tymczasowe przemianowanie ważnych obiektów, w tym lotniska, na „Vice City Airport”.
Bermudez podkreśla, że Miami-Dade przez dekady budowało swoją pozycję jako światowej klasy miejsce dla turystyki, biznesu oraz inwestycji. Jego zdaniem region powinien promować prawdziwe Miami, a nie jego fikcyjną wersję „zdefiniowaną przez przestępczość i przemoc”.
Nie wiadomo jeszcze, czy sprzeciw przedstawicieli lokalnych władz przekreśli plany związane z GTA 6. Trudno jednak nie dostrzec potencjału takiej kampanii – Rockstar przygotował Vice City na wzór Miami, a premiera gry może być jednym z największych wydarzeń w historii całej branży. Teraz pozostaje pytanie, czy prawdziwe miasto faktycznie zechce na moment zostać Vice City.