Metro 2039 miało wyglądać zupełnie inaczej. Tego gracze mieli nie zobaczyć
Producent wykonawczy Metro 2039 Jon Bloch przyznał, że wyciek materiałów z anulowanej wersji gry był dla studia 4A Games przykrym doświadczeniem.
Do sieci trafił grywalny build wcześniejszej koncepcji sequela Metro Exodus, jeszcze zanim oficjalnie ogłoszono obecną wersję produkcji.
Wyciek ujawnił, że 4A Games pierwotnie planowało zupełnie inny kierunek rozwoju serii - w pełni otwarty świat, fabułę z różnymi bohaterami oraz odmienne podejście do przetrwania i personalizacji postaci. Prace nad tą wersją porzucono w 2022 roku, a projekt zrestartowano od podstaw. Jak wyjaśnia studio, powodem zmiany była rosyjska inwazja na Ukrainę, skąd pochodzi znaczna część zespołu, co wymusiło zmianę kierunku artystycznego i opowiedzenie zupełnie innej historii.
Bloch zapewnia jednak, że reakcje społeczności na wyciek nie wpłynęły na obecny kształt produkcji. Jak sam przyznaje, choć sytuacja była frustrująca, "mogło być gorzej", a w trakcie tworzenia gry zespół musiał zmierzyć się z problemami znacznie poważniejszymi niż przeciek danych. 4A Games pracuje głównie z siedziby w Kijowie oraz studia wspierającego na Malcie.
Metro Exodus zadebiutowało w 2019 roku, a Bloch przyznaje, że studio nie planowało, aby prace nad kontynuacją zajęły aż siedem lat. Mimo to producent podkreśla, że gracze odczują korzyści z tego wydłużonego procesu - zarówno pod względem technologicznym, jak i w warstwie rozgrywki oraz fabuły. Choć historię trzeba było napisać od nowa, twórcy starali się zachować jak najwięcej z wcześniej wykonanej pracy.
Metro 2039 zadebiutuje w lutym 2027 roku na PC, PS5 oraz Xbox Series X/S.