Barret z Bollywood i Cloud z makijażem. Final Fantasy VII Rebirth z NVIDIA DLSS 5 to szaleństwo
DLSS 5 wzbudza sporo negatywnych emocji. I trudno się dziwić, gdy AI w tak inwazyjny sposób ingeruje w artystyczną wizję twórców gier.
Czekaliśmy na to, aż ktoś sprawdzi, jak DLSS 5 prezentuje się w grach inspirowanych stylistyką anime. I wreszcie mamy pierwszy taki materiał. Chodzi o Final Fantasy VII Rebirth.
"Barret z Bollywood" - tak gracze komentują wizerunek, który Barreta Wallace'a w wersji przedstawianej przez DLSS 5.
"Sztuczna inteligencja myśli, że Cloud jest dziewczyną" - stwierdza inny użytkonwnik YouTube.
Co tu dużo mówić - postacie inspirowane estetyką anime wyglądają dziwnie po nieoficjalnej implementacji DLSS 5. Warto pamiętać jednak, że deweloperzy mają mieć pewien stopień kontroli, nad zakresem działania DLSS 5, co przynajmniej częściowo będzie zabezpieczać ich styl wizualny. Przykłady takiej kontroli nad DLSS 5 mamy w poniższych materiałach wideo.
DLSS 5 wyciekło i jest dostępne aktualnie wyłącznie jako fanowski mod - w ograniczonej formie. Finalnie DLSS 5 ma mieć zastosowanie nie tylko do wizerunków bohaterów, ale też będzie stosowany do "upiększania" całego środowiska. Obecnie, w tej nieoficjalnej formie, DLSS 5 redukuje framerate o mniej więcej połowę. Kiedy technologia NVIDIA znajdzie zastosowanie do całego środowiska gry, można się spodziewać jeszcze większego obciążenia GPU.
W jednym aspekcie DLSS 5 będzie pewnie rewolucyjne. Chodzi o ulepszenie wizerunków NPC, postaci znajdujących się w tle, które zwykle w grach wyglądają po prostu bardzo mizernie. Poniżej dwa przykłady NPC w tle, z FFVII Rebirth (po zastosowaniu DLSS 5).
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Final Fantasy VII Rebirth.