Finał One Piece wciąż bardzo daleko. Eiichiro Oda zdradził, ile jeszcze potrzebuje czasu
„One Piece” znajduje się w "finalnej sadze" już od 2022 roku, ale samo określenie może być nieco mylące. Historia Luffy’ego rzeczywiście zmierza do zakończenia, choć przed załogą Słomkowego Kapelusza pozostało jeszcze wiele kluczowych wydarzeń. Eiichiro Oda postanowił teraz nieco dokładniej określić, jak długo zamierza rozwijać swoją opowieść. Osoby oczekujące rychłego finału powinny przygotować się na jeszcze sporo rozdziałów.
Podczas wydarzenia One Piece Day autor mangi zdradził, że potrzebuje przynajmniej czterech kolejnych lat na przedstawienie wszystkich zaplanowanych historii. Szczególnie istotne jest tutaj słowo „przynajmniej”, ponieważ Oda zasugerował także, że seria może wkroczyć w lata 30. Twórca już wcześniej podawał podobne ramy czasowe, które ostatecznie okazywały się zbyt optymistyczne. Nie można więc wykluczyć, że ostatni rozdział ukaże się dopiero po 2030 roku.
Trudno się temu dziwić, patrząc na liczbę wątków oczekujących na rozwiązanie. Fani nadal muszą poznać prawdziwą naturę tytułowego skarbu, zobaczyć spotkanie Luffy’ego z Shanksem, wyczekiwany pojedynek Zoro z Mihawkiem oraz realizację marzeń pozostałych członków załogi. Do tego dochodzi trwająca historia na Elbafie i starcie z Imu. Przygoda trwa więc w najlepsze, ale droga do jej rzeczywistego końca może być niemal równie długa jak niejeden kompletny shonen.