W No Law zabijesz KAŻDEGO. Twórcy ostrzegają: możesz mocno utrudnić sobie rozgrywkę
No Law ma zaoferować graczom ogromną swobodę, ale deweloperzy nie zamierzają chronić nas przed konsekwencjami własnych decyzji. Twórcy cyberpunkowej strzelanki potwierdzili, że w grze będzie można zabić każdego NPC-a. Problem w tym, że śmierć jest permanentna, a nieprzemyślana decyzja może znacząco wpłynąć na dalszą przygodę.
Neon Giant podczas rozmowy przygotowanej z okazji Future Games Show na gamescomie przedstawiło ciekawy przykład. Jeśli gracz zabije właściciela sklepu, biznes może zostać zamknięty, ponieważ nie będzie miał kto go prowadzić. Autorzy nie zamierzają magicznie zastępować postaci kolejnym sprzedawcą.
„Każdy NPC w grze może zostać zabity. Nie mówię, że powinniście to robić, ale śmierć zawsze jest permanentna. Jeśli zabijecie właściciela sklepu, biznes jest w zasadzie skończony i musi zostać zamknięty, ponieważ nie ma już personelu” – wyjaśnił jeden z deweloperów.
Konsekwencje mogą być naprawdę poważne. Twórcy potwierdzili, że jeśli pozbędziemy się wszystkich sprzedawców broni w mieście, stracimy możliwość kupowania nowych giwer. Neon Giant doskonale jednak wie, jak zachowują się gracze, dlatego przygotowano system ostrzegający przed wyeliminowaniem postaci istotnych dla dalszej rozgrywki.
Ostateczna decyzja zawsze pozostanie jednak w naszych rękach. „To nasz sposób na powiedzenie: od teraz to już twoja odpowiedzialność. Nie możesz później wejść na Reddita i napisać: nie wiem, co mam zrobić” – żartują twórcy. No Law nie zabroni więc graczom wywrócić świata do góry nogami. Trzeba będzie po prostu później żyć z konsekwencjami swoich działań.