Gracze odwracają się od płyt? Tak źle nie było od 1995 roku
Amerykański rynek gier wideo ma za sobą wyjątkowo słaby miesiąc. Najnowszy raport firmy Circana pokazuje, że w lipcu 2026 roku sprzedaż fizycznych gier osiągnęła najniższy poziom od momentu rozpoczęcia prowadzenia statystyk w 1995 roku.
Wyraźnie osłabł również segment konsol.
Według danych Circany sprzedaż gier w pudełkach wygenerowała w lipcu zaledwie 85 mln dolarów, co jest najniższym miesięcznym wynikiem od ponad trzech dekad. To kolejny sygnał, że gracze coraz częściej wybierają cyfrową dystrybucję, a znaczenie tradycyjnych wydań systematycznie maleje.
Mimo tego Nintendo wciąż dominuje w segmencie fizycznych kopii. Aż 63% wszystkich wydatków na gry pudełkowe przypadło na produkcje dostępne na konsolach japońskiej firmy. PlayStation odpowiadało natomiast za około 32% tego rynku, choć Sony zapowiedziało już zakończenie produkcji nowych gier na płytach od 2028 roku.
Problemy dotyczą również sprzętu. Wydatki na konsole spadły o 29% rok do roku, osiągając wartość 282 mln dolarów, co jest najsłabszym lipcem od 2020 roku. Liczba sprzedanych urządzeń zmniejszyła się aż o 39%, a średnia cena wzrosła o 16%, głównie za sprawą podwyżek cen PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz Nintendo Switch 2.
Najlepiej sprzedającą się konsolą pod względem liczby egzemplarzy pozostało Nintendo Switch 2, choć jego sprzedaż również spadła o 51% względem poprzedniego miesiąca. Z kolei PlayStation 5 wygenerowało najwyższe przychody ze sprzedaży sprzętu.
Łącznie wydatki Amerykanów na gry, konsole i akcesoria wyniosły w lipcu 4,5 mld dolarów, co oznacza spadek o 10% rok do roku. Dane Circany pokazują, że branża coraz mocniej zmierza w stronę cyfrowej dystrybucji, a fizyczne wydania stają się coraz mniejszą częścią rynku.