Przejęcie EA wywołuje niepokój! Deweloperzy obawiają się wpływu na przyszłe gry bez LGBTQ+
Przejęcie Electronic Arts przez konsorcjum kierowane przez saudyjski Public Investment Fund wywołuje coraz większe emocje wewnątrz firmy.
Według anonimowych pracowników studia część deweloperów obawia się, że nowe kierownictwo może pośrednio wpływać na to, jakie projekty będą otrzymywać zielone światło.
Jak informuje Game Developer, kilku pracowników EA zdecydowało się anonimowo opowiedzieć o atmosferze panującej w firmie po finalizacji transakcji wartej około 55 miliardów dolarów. Choć przedstawiciele zespołów nie spodziewają się bezpośrednich poleceń dotyczących zawartości gier, wielu z nich uważa, że może pojawić się zjawisko autocenzury.
Jeden z deweloperów stwierdził, że projekty niezgodne z oczekiwaniami nowych właścicieli mogą po prostu nie otrzymywać zgody na realizację. Według niego twórcy mogą zacząć dostosowywać swoje pomysły już na etapie produkcji, zakładając, że określone treści nie zostaną zaakceptowane.
Szczególne obawy dotyczą produkcji poruszających tematykę LGBTQ+, z której znane są niektóre marki EA, w tym The Sims 4. Jeden z pracowników przyznał, że trudno mu pogodzić się z faktem pracy dla właściciela, którego polityka stoi w sprzeczności z wartościami wyznawanymi przez wielu pracowników studia. Inna osoba określiła sytuację jako moralnie trudną i wskazała na sposób traktowania osób LGBTQ+ w Arabii Saudyjskiej.
Na razie nie ma żadnych informacji sugerujących, że Electronic Arts rozpoczęło zmiany w swoich projektach lub planuje ograniczenie określonych treści. Wypowiedzi pracowników pokazują jednak, że po głośnym przejęciu w firmie pojawiła się niepewność dotycząca kierunku rozwoju przyszłych gier. Dodatkowo EA zapowiedziało już wcześniej kolejne zwolnienia po zmianie właściciela, co jeszcze bardziej podsyca obawy części zespołu.