To koniec nadziei fanów Yellowstone. Taylor Sheridan podjął ostateczną decyzję
Po pięciu latach spekulacji i oczekiwania Taylor Sheridan ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości. Twórca uniwersum Yellowstone potwierdził, że zapowiedziany spin-off 6666 nie powstanie.
Jak przyznał, od początku nie był przekonany do tego pomysłu i nie zamierza tworzyć historii, która fałszowałaby rzeczywistość.
Serial 6666 został zapowiedziany jeszcze w 2021 roku jako kolejne rozszerzenie świata Yellowstone. Akcja miała rozgrywać się na słynnym ranczu Four Sixes w Teksasie, gdzie trafia Jimmy Hurdstrom, aby nauczyć się prawdziwego życia kowboja. Od momentu zapowiedzi projekt jednak praktycznie zniknął z radarów i nigdy nie wszedł do produkcji.
W podcaście Rodeo Time Taylor Sheridan wyjaśnił, że nigdy nie chciał rozwijać tej historii w pełnoprawny serial. Według niego losy Jimmy'ego na ranczu tworzą zamkniętą, kompletną opowieść. Próba rozciągnięcia jej na kolejne odcinki wymagałaby wymyślania fikcyjnych dramatów, co jego zdaniem byłoby nieuczciwe wobec ludzi, którzy naprawdę pracują na Four Sixes.
Reżyser podkreślił również, że jest współwłaścicielem legendarnego rancza i traktuje je jako miejsce o wyjątkowym znaczeniu. Nie chce wykorzystywać go wyłącznie jako tła dla telewizyjnej fabuły ani przedstawiać życia kowbojów w sposób odbiegający od rzeczywistości.
Oznacza to definitywny koniec jednego z najdłużej zapowiadanych projektów związanych z Yellowstone. Sheridan nadal rozwija inne produkcje osadzone w tym uniwersum, jednak 6666 oficjalnie nie znajduje się już w jego planach. Fani mogą więc skupić uwagę na kolejnych serialach twórcy, ale na historię poświęconą ranczu Four Sixes nie mają już co liczyć.