Głos Kratosa wyjaśnia zamieszanie wokół God of War. Nie chodziło mu o rolę w serialu Amazona
Christopher Judge postanowił wyjaśnić swoje wcześniejsze wypowiedzi dotyczące serialowego God of War.
Aktor, który od lat użycza głosu i ruchów Kratosowi w grach studia Santa Monica, podkreślił, że nie stara się o rolę w produkcji Amazona. Zależy mu przede wszystkim na tym, aby twórcy gier otrzymywali należne uznanie.
Kilka dni temu podczas FanExpo Boston Judge skrytykował sposób, w jaki Hollywood często podchodzi do adaptacji gier wideo. Zwrócił uwagę, że studia filmowe nierzadko pomijają scenarzystów i deweloperów odpowiedzialnych za stworzenie oryginalnych światów, mimo że to oni najlepiej znają bohaterów i historię.
W sieci szybko pojawiły się jednak interpretacje sugerujące, że aktor sam chciałby przejąć rolę Kratosa po tym, jak z projektu odszedł Ryan Hurst, który musiał zrezygnować z występu z powodu kontuzji. Judge postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości.
I do know. As my kids tell me I’m old as balls. I truly hope they find someone as great as Ryan. I was talking more about our writers and devs. I really want them to get the love and respect they deserve. I hope that for all writers and developers of the games that we love. No… https://t.co/BUl9xfSJq5
— Christopher Judge (@iamchrisjudge) August 14, 2026
Jak mówią moje dzieci - jestem stary jak świat. Naprawdę mam nadzieję, że znajdą kogoś równie świetnego jak Ryan. Mówiłem przede wszystkim o naszych scenarzystach i deweloperach. Chcę, żeby dostali miłość i szacunek, na jaki zasługują - napisał na platformie X.
Aktor podkreślił, że jego uwagi dotyczyły twórców gier, a nie własnych ambicji aktorskich. Według niego osoby odpowiedzialne za scenariusze, świat przedstawiony i narrację powinny mieć większy wpływ na ekranowe adaptacje swoich dzieł.
Prace nad serialem God of War dla Prime Video wciąż trwają. Produkcja przechodziła już liczne zmiany, w tym wymianę showrunnerów oraz konieczność ponownego obsadzenia roli Kratosa. Choć Christopher Judge wykluczył swój udział w roli głównego bohatera, wielu fanów liczy, że twórcy znajdą dla niego choćby symboliczny epizod lub cameo w serialu.