Kolejny argument za płytami? Google usunęło użytkownikowi zakupioną trylogię Władcy Pierścieni
Historia jednego z fanów „Władcy Pierścieni” ponownie rozpaliła dyskusję o tym, czy cyfrowe zakupy rzeczywiście oznaczają własność.
Użytkownik odkrył, że zakupiona wcześniej rozszerzona trylogia zniknęła z jego biblioteki Google Play, a początkowa odpowiedź firmy tylko dolała oliwy do ognia.
Na początku sierpnia właściciel cyfrowej kolekcji zauważył, że w jego bibliotece nie ma już rozszerzonych wersji Władcy Pierścieni „Drużyna Pierścienia”, „Dwie Wieże” i „Powrót króla”. Po kontakcie z pomocą techniczną usłyszał, że filmy „nie są już dostępne w katalogu”, mimo że wcześniej zostały przez niego kupione.
Sytuację dodatkowo zaostrzyła odpowiedź dotycząca zwrotu pieniędzy. Google poinformowało użytkownika, że zakup został dokonany poza obowiązującym 120-dniowym okresem zwrotu, dlatego rekompensata nie przysługuje. Dla właściciela kolekcji było to niezrozumiałe - podkreślał, że zapłacił za produkt, który przestał być dostępny.
Just a reminder. Always support physical media. pic.twitter.com/RK9rVXE56I
— Tolkien World (@TolkienWorldG) August 7, 2026
Sprawa szybko trafiła do mediów społecznościowych i wywołała szeroką dyskusję na temat cyfrowej własności. Wielu internautów wskazywało, że to kolejny przykład pokazujący, iż zakup filmu w sklepie cyfrowym nie zawsze gwarantuje stały dostęp do niego.
Po nagłośnieniu sprawy użytkownik ponownie skontaktował się z Google i tym razem jego zgłoszenie trafiło do bardziej doświadczonego konsultanta. Firma przeprosiła za zaistniałą sytuację i przyznała klientowi 20 funtów brytyjskich w ramach rekompensaty. Przesłano mu również odnośniki do zakupionych filmów.
Problem jednak nie zniknął całkowicie. Jak relacjonuje użytkownik, tylko dwa z trzech linków działały, a same filmy nadal pozostawały za dodatkową opłatą. Co ciekawe, Google utrzymuje, że klient nadal jest właścicielem zakupionej trylogii, choć w praktyce nie może swobodnie jej odtworzyć.
Cała sytuacja ponownie rozpaliła debatę o przyszłości cyfrowych zakupów i przewadze fizycznych nośników. Dla wielu kolekcjonerów to kolejny argument przemawiający za wydaniami na płytach Blu-ray lub DVD, które - niezależnie od decyzji platform cyfrowych i zmian w katalogach - pozostają w rękach właściciela.