HBO Max zrezygnowało z prawdziwego hitu! Ten film miał zostać skasowany, a podbije kina?
Widzowie HBO Max mogli zobaczyć naprawdę mocną produkcję. Warner Bros. Discovery zrezygnowało z projektu, który może okazać się wielkim hitem.
Warner Bros. Discovery było o krok od sytuacji, która mogłaby przejść do historii jako jedna z najbardziej niezrozumiałych decyzji ostatnich lat. „Coyote vs. Acme” było gotowe, zbierało dobre opinie podczas pokazów testowych, a mimo to korporacja postanowiła zrezygnować z premiery. Teraz pojawiły się pierwsze recenzje i okazuje się, że uratowana produkcja może być prawdziwym hitem.
Historia „Coyote vs. Acme” jest już niemal tak ciekawa jak sam film. Warner Bros. Discovery chciało wykorzystać gotową produkcję jako odpis podatkowy, uznając, że takie rozwiązanie będzie bardziej opłacalne niż finansowanie marketingu i kinowej dystrybucji. Podobny los wcześniej spotkał między innymi „Batgirl”, jednak tym razem decyzja wywołała ogromną krytykę ze strony widzów oraz ludzi z branży.
Presja przyniosła oczekiwany rezultat. Warner Bros. pozwoliło twórcom szukać nowego domu dla projektu, a ostatecznie prawa przejęło Ketchup Entertainment. Dzięki temu „Coyote vs. Acme” zostało uratowane i trafi do kin. I wygląda na to, że nowy dystrybutor może mieć w swoich rękach prawdziwą perełkę.
Film opowiada o Wilusiu E. Kojocie, który po latach wybuchów, upadków, nieudanych pułapek i kolejnych katastrof spowodowanych sprzętem ACME w końcu postanawia się odegrać. Bohater zatrudnia prawnika Kevina Avery’ego, granego przez Willa Forte’a, i pozywa wielką korporację. Po drugiej stronie sali sądowej znajduje się Buddy Crane w wykonaniu Johna Ceny. Absurdalny proces staje się oczywiście pretekstem do klasycznego szaleństwa Looney Tunes.
Pierwsze recenzje są znakomite – aż 94% dziennikarzy na Rotten Tomatoes poleca „Coyote vs. Acme”. Krytycy chwalą przede wszystkim humor, świetne połączenie animacji z aktorami oraz ogromny szacunek do klasycznych kreskówek. Film jest przeładowany charakterystycznym slapstickiem, odniesieniami i pomysłowymi gagami, ale jednocześnie wykorzystuje absurdalną historię Kojota do wyśmiewania korporacyjnej chciwości. Pojawiają się nawet porównania do kultowego „Kto wrobił królika Rogera?” – część recenzentów uważa „Coyote vs. Acme” za jedną z najlepszych hybryd animacji i kina aktorskiego od wielu lat.
Cała sytuacja nabiera więc wyjątkowo ironicznego charakteru. Film o małym bohaterze walczącym z wielką korporacją sam niemal został pogrzebany przez wielką korporację, a teraz może odnieść kinowy sukces. Warner Bros. Discovery chciało „Coyote vs. Acme” skasować, tymczasem pierwsze recenzje sugerują, że studio mogło zrezygnować z naprawdę świetnej produkcji.