Amazon Games porzuca dwie wielkie gry! Ogłoszono ważne zmiany dla graczy
Amazon Games oficjalnie kończy swoją przygodę z bezpośrednim prowadzeniem gier MMO. Firma potwierdziła, że przekaże zachodnie wersje dwóch największych produkcji - Throne and Liberty oraz Lost Ark - ich oryginalnym twórcom.
To wyraźny sygnał, że gigant technologiczny zmienia kierunek rozwoju swojego gamingowego biznesu.
Jako pierwsze zmiany obejmą Throne and Liberty. W czwartym kwartale 2026 roku za wydawanie i rozwój gry na Zachodzie ponownie odpowiadać będą NC oraz FirstSpark Games. Amazon zapewnia, że gracze zachowają swoje postacie, postępy, przedmioty, zakupione dodatki oraz dostęp do gry na Steamie, PlayStation i Xboxie. Utrzymany zostanie również cross-play, choć część większych aktualizacji może zostać opóźniona na czas migracji.
Podobny proces czeka Lost Ark. Na początku 2027 roku pełną kontrolę nad zachodnią wersją przejmie Smilegate, czyli studio odpowiedzialne za stworzenie gry. Konta Steam, postacie, ekwipunek, waluty oraz zakupy zostaną przeniesione automatycznie, jeśli gracze nie zrezygnują z migracji. Nie wszystkie dane zostaną jednak zachowane - znikną między innymi wiadomości w grze, historia czatu czy niektóre notatki związane z listą znajomych i gildiami.
Zmiana oznacza również przejęcie przez Smilegate oficjalnej strony internetowej, kanałów społecznościowych oraz obsługi klienta. Amazon przestanie prowadzić zachodnie profile gry, serwer Discord i sklep związany z Lost Ark.
Decyzja nie jest całkowitym zaskoczeniem. W ostatnich miesiącach Amazon wyraźnie ograniczał swoje zaangażowanie w segment MMO. Firma zakończyła rozwój New World, a projekt nowego MMO osadzonego w świecie Władcy Pierścieni od dłuższego czasu pozostaje niepewny. Wszystko wskazuje na to, że Amazon Games zamierza skoncentrować się na produkcjach opartych na znanych markach, takich jak James Bond 007 czy Tomb Raider, oraz rozwijaniu własnego ekosystemu związanego z usługą chmurową Luna.
Dla graczy Lost Ark i Throne and Liberty najważniejsza wiadomość jest jednak pozytywna - obie produkcje będą nadal rozwijane, a użytkownicy nie utracą dotychczasowych postępów po zakończeniu procesu migracji.