Pierwszy „Potwór-Kobieta” trafi wkrótce na Netflix. Ryan Murphy powraca ze swoją morderczą serią
Ryan Murphy ponownie zabierze widzów Netflixa do świata jednej z najbardziej zagadkowych zbrodni w historii Stanów Zjednoczonych. Tym razem „Potwór” po raz pierwszy skupi się na kobiecie, a platforma właśnie pokazała mocną zajawkę nowej historii.
„Potwór: Historia Lizzie Borden” zadebiutuje na Netflix 17 września. W tytułową bohaterkę wcieliła się Ella Beatty, a pierwszy teaser pokazuje ją w kolejnych zakrwawionych scenach. Materiał wykorzystuje również słynną amerykańską rymowankę o Lizzie Borden i siekierze, która przez dekady budowała legendę wokół tej sprawy.
Historia sięga sierpnia 1892 roku, gdy Andrew Borden i jego żona Abby zostali brutalnie zamordowani w swoim domu w Fall River w Massachusetts. Podejrzenia szybko skierowano na 32-letnią Lizzie, córkę Andrew, która mieszkała z rodziną. Sprawa stała się gigantyczną sensacją, lecz proces zakończył się w 1893 roku uniewinnieniem kobiety. To właśnie odróżnia ją od wcześniejszych bohaterów antologii – Jeffreya Dahmera, braci Menendez czy Eda Geina.
Nowy sezon ma nie ograniczać się wyłącznie do samej zbrodni. Twórcy przyjrzą się psychice Lizzie, jej sytuacji rodzinnej oraz relacji ze służącą Bridget Sullivan, w którą wcieli się Vicky Krieps. W obsadzie znaleźli się również Charlie Hunnam jako Andrew Borden, Rebecca Hall jako Abby oraz Billie Lourd w roli starszej siostry Lizzie – Emmy.
Ella Beatty zapowiada, że historia poruszy między innymi temat kobiecego gniewu i tłumionych emocji, jednocześnie próbując przyjrzeć się wydarzeniom, które przez ponad 130 lat obrosły legendami. Aktorka określiła możliwość zbadania psychiki tak skomplikowanej postaci jako „spełnienie marzeń”.
Ryan Murphy ponownie sięga więc po niezwykle głośną, ale tym razem również pełną niewiadomych sprawę. Lizzie Borden nigdy nie została skazana za morderstwa, dlatego nowy „Potwór” może okazać się jednym z najbardziej niejednoznacznych sezonów całej serii.