Współpraca wydawcy GTA 6 z Netfliksem to zapowiedź czegoś większego? Szef Take-Two mówi o możliwym przejęciu
Nie milkną echa ostatniego ogłoszenia ze strony Rockstar Games, czyli zapowiedzi, że następny materiał promujący GTA VI będzie najpierw dostępny na Netliksie, a dopiero potem na oficjalnym koncie studia w serwisie Youtube. To kolejny krok, który nie tylko wzmacnia współpracę obu gigantów popkultury, ale i budzi nietypową obawę.
Współpraca wydawcy Grand Theft Auto VI z Netfliksem to największe zaskoczenie ostatnich dni. Nie jest to pierwszy raz, kiedy Take-Two Interactive łączy siły ze streamingowym gigantem, dlatego emisja trzeciej prezentacji GTA 6 nie tylko wzbudziła wielkie emocje, ale i daje podstawy do przypuszczeń, że to wstęp do wielkiego przejęcia, do których Strauss Zelnick postanowił się odnieść i wygłosić mocne stanowisko.
Strauss Zelnick miał okazję na łamach CNBC wypowiedzieć się na temat tego, jakie konsekwencje ruch Netfliksa może mieć dla branży gier. Prezes Take-Two nie miał wątpliwości, że jest to następny krok w wejściu do gamingu.
Nie sądzę, żeby było tajemnicą, że ich celem jest zdobycie jak największej liczby subskrybentów i chcą zapewnić im najlepszą rozrywkę, więc logiczne jest, że wejdą do branży gier.
Andrew Ross Sorkin, który przeprowadzał ten wywiad na tym nie poprzestał i zadał pytanie, które niejednej osobie mogło krążyć po głowie – czy Netflix zaoferował wykupienie Take-Two Interactive i przyłączenie amerykańskiego przedsiębiorstwa do grona studiów tworzących gry na wyłączność platformy? Założyciel firmy wydającej GTA 6 dał jednak jasno do zrozumienia, że aktualnie nie ma takiego tematu.
Musicie więc zapytać Teda i Grega, a nie mnie, o to, dokąd chcą zmierzać. Myślę, że historycznie Netflix nie dokonywał dużych przejęć. Rozwijali się organicznie i świetnie sobie z tym radzili. Co do nas, nie wiem. Myślę, że jesteśmy bardzo dumni z tego, jak samodzielnie zbudowaliśmy tę firmę. Jesteśmy teraz największą na świecie spółką publiczną działającą wyłącznie w tej branży.
Spodziewamy się, że w tym roku osiągniemy ponad 8 miliardów dolarów przychodów. Generujemy zyski rok po roku. Nie chcę przez to powiedzieć, że to łatwe ani przewidywalne, ponieważ musimy wstawać każdego ranka i to robić. Ale myślę, że jeśli ktokolwiek zasługuje na to, by być niezależną firmą, to właśnie my.
Warto zauważyć, że ten temat został poruszony pod koniec rozmowy. Poniżej znajdziecie cały jej zapis, a opisywany wątek rozpoczyna się w 6:35 minucie nagrania.