HBO buduje wspólne uniwersum! Nowy film Gry o tron będzie mieć bezpośredni związek z finałem Rodu smoka
Finał trzeciego sezonu „Rodu smoka”, który zadebiutował w HBO Max, nie tylko zamknął kolejny etap historii Targaryenów, ale także zaskoczył fanów wyraźnym nawiązaniem do przyszłego filmu osadzonego w świecie „Gry o tron”.
Wszystko wskazuje na to, że HBO i Warner Bros. zaczynają coraz mocniej łączyć swoje projekty w jedno spójne uniwersum. Uwaga! Tekst zawiera spoilery dotyczące finału 3. sezonu „Rodu smoka”.
Najważniejszą rolę odgrywa Alys Rivers, jedna z najbardziej tajemniczych postaci serialu. W finałowym odcinku bohaterka wyjawia Aemondowi Targaryenowi, że żyła już w czasach Podboju Aegona i była świadkiem spalenia Harrenhal przez smoki Aegona Zdobywcy. To oznacza, że jej historia sięga ponad stu lat przed wydarzeniami przedstawionymi w serialu.
To pozornie niewielkie wyznanie może mieć ogromne znaczenie dla przyszłości całej franczyzy. Warner Bros. rozwija bowiem film poświęcony Aegonowi Zdobywcy, który opowie o zjednoczeniu Siedmiu Królestw i narodzinach dynastii Targaryenów. Skoro Alys Rivers została oficjalnie powiązana z tamtymi wydarzeniami, istnieje duża szansa, że bohaterka pojawi się również na wielkim ekranie, stając się pomostem między serialem a kinem.
To ciekawa zmiana względem książki „Ogień i krew” George'a R.R. Martina. Literacki pierwowzór pozostawia wiele pytań dotyczących Alys Rivers bez odpowiedzi, natomiast twórcy serialu postanowili rozbudować jej historię i nadać jej znacznie większe znaczenie dla całego uniwersum.
Na razie film o Aegonie Zdobywcy znajduje się na wczesnym etapie produkcji i nie ujawniono jeszcze obsady ani daty premiery. Finał 3. sezonu „Rodu smoka” sugeruje jednak, że twórcy planują znacznie mocniej połączyć telewizyjną i kinową produkcję osadzoną w świecie „Gry o tron”, tworząc wspólną historię obejmującą kolejne epoki Westeros. Dla fanów oznacza to, że wydarzenia z serialu mogą mieć bezpośredni wpływ na to, co zobaczymy w nadchodzącym filmie.