Zabójcza broń 5 z pierwszymi szczegółami! Mel Gibson twierdzi, że będzie to najlepsza część serii
Choć od premiery „Zabójczej broni 4” minęło już blisko 30 lat, Mel Gibson nie zamierza porzucać marzeń o powrocie kultowego duetu Riggs i Murtaugh.
Aktor po raz pierwszy ujawnił konkretne informacje dotyczące fabuły piątej części i przekonuje, że będzie to najlepsza odsłona serii. Problemem pozostają jednak kwestie związane z hollywoodzką machiną produkcyjną.
W rozmowie z Collider Gibson zdradził, że scenariusz został ukończony wspólnie z Richardem Wenkiem już po śmierci legendarnego reżysera Richarda Donnera. Starali się go pisać dokładnie w taki sposób, w jaki zrobiłby to autor wszystkich poprzednich odsłon. Zdaniem aktora efekt końcowy przewyższa nawet najbardziej cenione części cyklu.
Nowa historia nie będzie próbowała rywalizować z widowiskowymi blockbusterami pełnymi efektów specjalnych. Wręcz przeciwnie - twórcy chcą wrócić do bardziej kameralnego, emocjonalnego stylu pierwszych filmów. Riggs i Murtaugh są już starsi. Jeden z bohaterów przeszedł na emeryturę, drugi pracuje za biurkiem i - jak żartował Gibson - zdążył przybrać na wadze. Mimo to film ma zachować tempo i energię klasycznego kina akcji, skupiając się przede wszystkim na relacjach między bohaterami.
Mel Gibson potwierdził również, że jeśli projekt otrzyma zielone światło, sam stanie za kamerą. Jak wyjaśnił, była to osobista prośba Richarda Donnera, który jeszcze przed śmiercią poprosił go o przejęcie reżyserskich obowiązków, gdyby sam nie zdołał ukończyć filmu.
Dlaczego więc produkcja wciąż nie ruszyła? Według Gibsona projekt ugrzązł przez problemy organizacyjne i zmiany zachodzące w Hollywood. Aktor ma jednak nadzieję, że po ostatnich przetasowaniach w branży sytuacja może się zmienić i „Zabójcza broń 5” wreszcie doczeka się realizacji.
Na razie film nie ma oficjalnej daty rozpoczęcia zdjęć ani premiery, ale Gibson pozostaje optymistą. Co więcej, podczas Fan Expo Boston przyznał, że liczy na ponowne spotkanie na planie z Dannym Gloverem, który również deklaruje chęć powrotu do roli Rogera Murtaugha. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, fani jednej z najsłynniejszych policyjnych serii w historii kina mogą doczekać się wyczekiwanego finału po niemal trzech dekadach oczekiwania.