Rosnące ceny pamięci DRAM windują koszty produkcji iPhone'a 18 Pro
Na miesiąc przed oficjalną premierą smartfonów Apple z serii iPhone 18 Pro i 18 Pro Max analitycy wskazują na potencjalne problemy z utrzymaniem marży zysku. Powodem jest znaczący wzrost kosztów pamięci operacyjnej na rynkach światowych.
Z informacji zebranych przez firmę badawczą TrendForce wynika, że struktura całkowitych kosztów materiałowych (BOM) w nadchodzących flagowcach ulegnie wyraźnej zmianie, głównie za sprawą układów DRAM:
- Pamięć RAM (LPDDR5X, 12 GB): Jej udział w kosztach produkcji modelu 256 GB szacuje się na 34% w trzecim kwartale 2026 roku. W pierwszej połowie 2027 roku wskaźnik ten może wzrosnąć nawet do 42%.
- Procesor i ekran: Koszt wytworzenia najnowszego układu A20 Pro oraz panelu OLED wydaje się przy tym stosunkowo niski, stanowiąc zaledwie po około 9-10% całkowitych wydatków materiałowych dla jednego urządzenia.
- Pamięć masowa NAND: Zgodnie z wyliczeniami firmy Counterpoint Research, same moduły 1 TB pamięci na dane będą kosztować Apple około 250 dolarów.
W najdroższej konfiguracji łączny koszt wbudowanej pamięci operacyjnej i masowej dla pojedynczego smartfona może zbliżyć się do kwoty 400 dolarów. Taka presja cenowa ze strony dostawców oznacza, że detaliczna cena iPhone'a 18 Pro może potencjalnie wzrosnąć nawet o 200 dolarów.
Producent stoi zatem przed trudnym wyborem biznesowym. Opcje obejmują:
- Absorpcję kosztów: Ograniczenie własnej marży na każdym egzemplarzu, aby zapobiec gwałtownym podwyżkom cen detalicznych i uniknąć tym samym obniżenia popytu.
- Przerzucenie kosztów na konsumentów: Skokowe zwiększenie cen w sklepach, co jednak rodzi ryzyko mniejszego zainteresowania nowymi telefonami i uderzenia w kwartalne wyniki sprzedaży.
Ostateczną odpowiedź na to, jaką ścieżkę obrało Apple, poznamy podczas wrześniowej prezentacji.