Koszmar każdego człowieka. Dyrektor The Pokemon Company nagrywał kobiety i dzieci w sytuacjach intymnych
Jeden z najważniejszych globalnych wydawców gier wideo zmaga się z ogromnym kryzysem wizerunkowym i prawnym. Przeciwko amerykańskiemu oddziałowi The Pokemon Company International wpłynął pozew zbiorowy zorganizowany przez anonimową, byłą pracownicę.
Kobieta zarzuca korporacji brak należytej opieki, zaniedbania w przeszkoleniu kadry kierowniczej oraz niespełnienie podstawowych obowiązków w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa osobom przebywającym na terenie biura firmy w Bellevue.
Sprawa jest pokłosiem aresztowania Bena Tsai, byłego dyrektora ds. inżynierii w strukturach przedsiębiorstwa. Mężczyzna został ujęty przez policję w połowie 2026 roku po tym, jak wyszły na jaw dowody wskazujące na instalowanie ukrytych kamer w firmowych toaletach. Zgodnie z ustaleniami śledczych, były menedżer bezprawnie nagrywał kobiety oraz dzieci w sytuacjach intymnych, a także rejestrował obraz z ukrytych urządzeń na terenie miejsc publicznych i lokali usługowych.
W trakcie przeszukań materiałów cyfrowych należących do oskarżonego, funkcjonariusze zabezpieczyli setki nagrań zawierających treści drastycznie naruszające prywatność i godność osobistą, w tym materiały przedstawiające osoby niepełnoletnie. Sam podejrzany próbował tłumaczyć swoje zachowanie specyficznymi pobudkami i ciekawością, jednak skompilowane dowody zebrane w siedzibie wydawcy gier jednoznacznie wykazują, że proceder ten trwał przez długi czas i objął dziesiątki nieświadomych osób.
Wytoczony pozew zbiorowy skupia się na systemowych zaniedbaniach po stronie właścicieli marki. Prawnicy reprezentujący poszkodowanych argumentują, że przedsiębiorstwo zignorowało obowiązek nadzoru nad swoim wysoko postawionym pracownikiem i dopuściło do sytuacji, w której naruszone zostały stanowe przepisy antydyskryminacyjne oraz prawo do prywatności.