Generowanie klatek już nie tylko na Windowsie i Linuksie. Jak działa, to inna sprawa
Granie na komputerach Mac, mimo wysiłków Apple w kwestii rozwoju środowiska MetalFX i pojedynczych udanych portów, takich jak Cyberpunk 2077, pozostaje w powijakach. Gdzie jednak producent nie może - lub nie chce - przychodzą entuzjaści, a efektem jest tym razem premiera nowej aplikacji o wdzięcznej nazwie Adrenaline.
Czym jest Adrenaline? To generator klatek i jednocześnie skaler obrazu dla produkcji, które takiego rozwiązania nie posiadają natywnie. Można by rzec, że jest odpowiednikiem znanego pecetowcom Lossless Frame Generation (LFG), działającym w dodatku nie tylko z grami napisanymi pod macOS, ale też wszystkimi innymi, uruchamianymi dzięki oprogramowaniu CrossOver. Niemniej zanim ktokolwiek odtrąbi sukces i wejście Apple do pierwszej ligi gamingu, trzeba wiedzieć, że sporo tu improwizacji.
Z uwagi na ograniczenia macOS w dostępie do pamięci, twórca Adrenaline został zmuszony do skorzystania z frameworku ScreenCaptureKit, przez co aplikacja pracuje nie w torze obrazu samej gry, lecz na zgrywanym z niej przez dodatkowe biblioteki obrazie. W celu interpolacji klatek wykorzystuje otwartoźródłowy algorytm RIFE (Real-Time Intermediate Flow Estimation), a do skalowania - dość przestarzały FSR 1.
Similar to Lossless Frame Generation, Redditor "General-Duty9073" has made a frame generation app for the Mac called "Adrenaline."
— Omar Sohail (@omarsohail90) August 6, 2026
Sadly, it uses AMD's much older FSR 1 implementation, which produces terrible image quality, but as long as it gets updated to support the newer… pic.twitter.com/XK9WeTySra
Niestety oznacza to, że pojawiają się duże opóźnienia, a jakość obrazu pozostawia wiele do życzenia. Zresztą, nie kryje tego sam twórca, który sugeruje użytkownikom korzystanie z innych narzędzi wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Udostępnione nagranie z gry Valheim stanowi potwierdzenie przedstawianych słów. Niby bowiem klatkaż rośnie z poziomu 30 do 60 fps, ale co dzieje się na ekranie, to sprawa, którą przez szacunek dla pracy autora możemy przemilczeć. Tyle dobrego, że przed 31 sierpnia Adrenaline znajdziecie w App Store za darmo, a pobierającym w tym okresie obiecano dożywotnią licencję.
Przy czym nie oznacza to, że Adrenaline nie nadaje się kompletnie do niczego. Może być wykorzystane na przykład do oglądania sportu, podobnie jak
"upłynniacze" obecne w telewizorach. Użytkownicy zauważają ponadto, że nie najgorzej radzi sobie w tych grach, gdzie input lag nie ma większego znaczenia, za to przyjemnie popatrzeć jest na płynne przewijanie mapy czy ruchy obecnych na nich jednostek, jak w Cywilizacji 6 czy Crusader Kings 3. Wreszcie, program wspiera również emulatory.