Nowość na podstawie głośnego bestsellera trafiła na Disney+. Ryan Murphy powraca z mrocznym serialem
Ryan Murphy stworzył wiele mocnych produkcji i Disney wierzy w wizję twórcy. Dzisiaj widzowie Disney+ mogą zobaczyć początek kolejnego oczekiwanego serialu.
Ryan Murphy przez lata udowodnił, że potrafi tworzyć seriale, o których mówi cały świat. Twórca takich hitów jak „American Horror Story”, „Potwór” czy „9-1-1” wraca z kolejną głośną produkcją. Disney+ liczy, że tym razem widzów przyciągnie ekranizacja bestsellerowej powieści, która od dzisiaj jest dostępna w serwisie.
Od dzisiaj na Disney+ można oglądać „Strzępy” - platforma na dobry początek udostępniła dwa pierwsze odcinki serialu. To mroczny dramat oparty na głośnej książce, który łączy historię dojrzewania z thrillerem i opowieścią o seryjnym mordercy terroryzującym Los Angeles lat 80.
Głównym bohaterem jest Bret – aspirujący pisarz i uczeń elitarnej szkoły średniej, który wraz z grupą zamożnych przyjaciół próbuje odnaleźć własną tożsamość, mierząc się z pożądaniem, zazdrością i skomplikowanymi relacjami. Spokojne życie nastolatków wywraca się do góry nogami wraz z pojawieniem się tajemniczego Roberta Mallory’ego. W tym samym czasie miasto ogarnia strach przed seryjnym mordercą polującym na młodych ludzi.
Serial pokazuje dwa zupełnie różne światy. Z jednej strony oglądamy luksus, imprezy i pozornie idealne życie młodzieży z bogatych rodzin, z drugiej narastającą paranoję, mroczne sekrety i świat dorosłych, którzy również skrywają wiele tajemnic. Murphy ponownie stawia na wyraziste postacie, gęsty klimat i historię, w której napięcie rośnie z każdym kolejnym odcinkiem.
Disney+ rozpoczyna sierpień kolejną mocną premierą i wiele wskazuje na to, że „Strzępy” mogą zainteresować nie tylko fanów thrillerów, ale również widzów ceniących psychologiczne dramaty oraz produkcje opowiadające o dorastaniu.